10-02-2020 21:00
Ametyst Faradobus napisał(a):tylko niech nie ochraniają mnie w jakichś niedopasowanych garniturach w stylu Blues BrothersAle to Ty jako Lew jesteś "sponsorem"... mogą mieć jak najbardziej dopasowane. W realowego doświadczenia wiem, że można nosić 2-kilogramową broń pod marynarką i tego nie widać. Kwestie odpowiednio skrojonego "ciucha" i profesjonalnej kabury... był czas (lata 90-te) gdy nosiłem rewolwer dużego kalibru z 7,5-calową lufą i bynajmniej nie pod marynarką "od Armaniego"... kwestia doboru odzieży. Ale tak naprawdę wystarczy dobry "kompakt" lub mały pistolet maszynowy. Mojego starego Skorpiona też bez trudu schowam pod kurtką czy marynarką.
Ametyst Faradobus napisał(a):Dajmy im po prostu kałasznikowy i mundury moro, jak ochronie Patrona albo Cesarza Bokassy.Pomimo całej estymy jaką żywię do AK i jego klonów (z takowymi bywałem w realu w prawdziwych działaniach bojowych), to pomimo wielu zalet "polowych" - jest to broń kompletnie nieprzydatna w ochronie czegokolwiek i kogokolwiek.
AK został stworzony jako prosta i skuteczna broń "frontowa" - niezawodna, niewrażliwa na zanieczyszczenia "polowe", prosta w obsłudze i utrzymaniu "w polu". Tylko, że te cechy nijak się mają do zapotrzebowania na broń w ochronie. Tutaj nie ma wielkiego znaczenia wrażliwość na piach i błoto... bo taka broń jest i może być dobrze utrzymana. Musi mieć dobrą ergonomię... a AK ma ergonomię z połowy lat 40-tych i to dostosowana do warunków frontu. przecież AK szybko nie odbezpieczysz i do tego nie ma sygnalizacji opróżnienia magazynka. W działaniach ochronnych to porażka murowana...
Ja przewidywałem "moro" w tym pododdziale, który ma zabezpieczać poruszanie się kolumny, poruszać się wozami eskortowymi itd. Ścisła ochrona VIP to ludzie odpowiednio wyszkoleni, działający w cywilnych ubraniach i wyposażeni w odpowiedni sprzęt. Nawet jeśli chcesz w pewnych okolicznościach mieć ich w mundurach... to na pewno nie z klonami AK.
