04-06-2020 14:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2020 14:53 przez Karol Medycejski.)
Wszyscy raczej wiedzą, że nie należę do gorących orędowników lizania sobie pup, ani nawet umiarkowanych zwolenników Księstwa (jak nie wiedzą, to niech poszukają moich wypowiedzi), ale tworzenie fikcji o nie uznawaniu podmiotowości, "bo imperialiści, którzy są bezkarni" to dziecinada, zaś w naszym interesie jest, żeby utrzymywać oficjalną wymianę dyplomatyczną z jak największą liczbą v-państw. Nawet z tymi, które niektórzy uważają za wrogie lub postępujące (wobec kogokolwiek) w sposób krzywdzący. Strzelanie fochów to w gruncie rzeczy najgorszy możliwy sposób odpowiedzi na działania, z którymi się nie zgadzamy i które choćby nas nawet oburzały.

