Ametyst Faradobus napisał(a):Może po prostu Wyższa Szkoła Wojenna albo Wyższe Kursy Wojskowe? Bo "szkoła" jak najbardziej może być częścią wydziału.
Wyższa Szkoła Wojenna - brzmi OK, jak dla mnie to "zatwierdzam".
Ametyst Faradobus napisał(a):Z tym Wydziałem to trzeba się dogadać, bo on formalnie jest częścią UB. Ja bym to widział tak, że w przyszłej nowej ustawie o szkolnictwie wyższym, która według mojego założenia będzie też regulować ogólne zasady działania Uniwersytetu zapisze się, że Wydział Wojskowy funkcjonuje w ramach uczelni, ale podlega Dowództwu Sił Zbrojnych, do którego należy kształtowanie procesu kształcenia.W sumie kwestia umieszczenia czegoś na UB... jest w sumie ukłonem w stronę UB. Jak zauważyłeś Wydział Wojskowy się nie sprawdził z braku zainteresowania, a więc równie dobrze można to robić tylko narracyjnie. Ale skoro coś tam pisałeś o reaktywacji uniwersytetu... to coś takiego zaproponowałem, ale się upierać nie będę. Wystarczy tylko narracja, a Wydział Wojskowy można zlikwidować, skoro i tak nie wzbudził żadnego zainteresowania.
