AleksanderNovak napisał(a):U nas ogólnie, nie ma podziału na dywizje ze względu na małą ilość wojsk, raczej mamy samodzielne brygady.Rozumiem... brygady o dużej samodzielności (zresztą takowe planowałem zrobić), ale czy nie warto ich jednak połączyć w dywizję? W zasadzie współcześnie stosuje się dużą samodzielność już na szczeblu batalionów (na tym szczeblu już miesza się pododdziały piechoty zmechanizowanej i czołgów), a działania faktycznie powinny być oparte na "brygadowych grupach bojowych". Jednak aby to funkcjonowało poprawnie to musi to spinać jakaś logistyka dla całości. Nawet jeżeli nie nazwiemy tego "dywizją" to i tak powstanie twór będący odpowiednikiem dowództwa i logistyki dywizji. Bo przecież bez centralnej logistyki to będzie to słabo funkcjonowało... oczywiście brygada o dużej samodzielności ma własną i dobrze rozwinięta logistykę, ale chyba istnieją jakieś centralne magazyny, scentralizowane zakupy zaopatrzenia i jakaś koordynacja tego wszystkiego?
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
