26-02-2021 22:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2021 22:28 przez Pius Maria Medycejski.)
Przepraszam, ale wiatr mi tak pelerynką gębę zasłania, że nie mam jak i gdzie wylądować. Dziękuję Towarzyszowi za pomoc!
![[Obrazek: 800px-Medici_popes.svg.png]](https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6b/Medici_popes.svg/800px-Medici_popes.svg.png)
Wasza Ekscelencjo,
Najdostojniejszy i Najpiękniejszy Panie Prezydencie,
Towarzyszu Markizie, Synu i Przyjacielu Stołu Patriarszego,
miło mi zagościć ponownie w bialeńskie progi. Progi najzieleńsze i najpiękniejsze na Pollinie. Cieszę się, że bezpiecznie dotarłem tutaj, mimo lekkich turbulencji nad Sarmacją. Niestety, jak Sarmaci zobaczą aeroplan to zachowują się, jakby widzieli metalowe i groźne ptaki, przez co rzucają oszczepami. Taki jeden w prezencie Pragę ofiarować Czcigodnemu Panu Prezydentowi. Niech Bóg błogosławi Bialenii, a Sternik ma ją w opiece. Na zaproszenie Towarzysza przyjechałem tutaj emerytować i odwiedzić stare swoje ziemie, jednak zanim to się stanie, pragnę ofiarować Prezydentowi jednego z moich dachowców z Klasztoru Mater Ecclesiae, niech służy jako maskotka i oparcie w trudnych chwilach i Tobie, przyjacielu Prezydencie.
