02-04-2021 09:56
Joahim-von-R napisał(a):Jak tak teraz myślę... To tak czysto teoretycznie może można to jakoś zrównoważyć... Np. założyć, że gdzieś tam daleko jest jeszcze jedna planeta, taka jak Gigas, co utrzymuje układ w ryzach.Generalnie uważam, że "odkrywanie" i opisywanie obiektów dalszych jak dotychczas uwzględnione jest jak najbardziej prawidłowe. Tak więc jeśli masz chęci (bo jak widzę interesujesz się zagadnieniem, to i pewnie wiedzę posiadasz) to wykombinuj coś ciekawego. Z wstawianiem do układu "gazowych gigantów" nie ma problemu, bo to prosty zabieg, a więc dobiorę coś wg Twoich wskazówek.
Co więcej... narracyjnie po prostu wyślemy kolejne sondy badawcze, które coś tam znajdą i "sfotografują".
Oczywiście odkrywanie mały obiektów wewnątrz znanego układu jest jak najbardziej pożądane. W ogóle to warto by to uzupełnić o różniste planetoidy. Powiedz co myślisz o sytuacji, aby jakiś "pas asteroidów" był nie tak jak w realowym układzie słonecznym pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza, ale np. pomiędzy Pollinem, a Vulcanem. Generalnie tam jest dość spora pusta przestrzeń, bo Pollin jest druga planeta od v-słońca.
Joahim-von-R napisał(a):(Chciałem napisać czy Gigas nie powinien czasem być już brązowym karłem, ale nie, jest jeszcze za słaby).Pierwotnie (w pierwszym pomyśle był większy) i miał ponad 635 km średnicy, ale po konsultacjach go zmniejszyłem do 2,5 wielkości Belgraidy (jest podobnej wielkości do Jowisza). Właśnie by uniknąć takiego "problemu".
