29-09-2021 07:33
Proszę o nienadużywanie wulgaryzmów w gmachu Uniwersytetu. Zarówno ze względu na instytucję i jej tradycje, jak i ze względu na uczestników naszego colloquium. Z góry dziękuję.
Co do kontrowersyjnych treści u Spenglera - zarówno u niego, jak i u przywołanego przez tow. Aliję Evoli, jest ich całkiem sporo. Ale przecież nie one są u tych filozofów cenne. Nie z ich powodu Spengler stał się klasykiem katastrofizmu, a Evola "Marcusem prawicy".
A wkładanie wszystkich do worka z napisem "faszyzm" ma taki sam sens, jak oburzenie Dmowskiego, gdy miałem Baumana na avatarze w Dreamlandzie. Bo to "komuch" przecież. Nie popadajmy w sekciarstwo.
Niemcy mieli prawo na początku mieć złudzenia odnośnie narodowego socjalizmu (choć Spenglerowi od początku nie podobał się Hitler). Niemcy mieli prawo czuć się zawiedzeni z powodu traktatu wersalskiego. Niemcy mieli tysiącletnią tradycję imperialną i mieli prawo liczyć na kontynuację. Niemcy mieli prawo poszukiwać alternatywy wobec liberalizmu i komunizmu radzieckiego. Ani Spengler, ani Heidegger, ani Jünger, ani Schmitt, nie uczestniczyli w ludobójstwie. Obciążanie ich winą za stworzenie "klimatu intelektualnego" jest nieuczciwe. Bo na tej zasadzie to rzeczywiście - jak chce szur-prawica - zbrodniarzami są też Marks, Mahomet, Rousseau, Wolter.

