• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[IV COLLOQUIUM BIALENICUM] Czym może przyciągać Mikroświat i jak to wykorzystać?
#4
Cytat:Mikronacje są środowiskiem edukacji nieformalnej, o wiele bardziej atrakcyjnej niż ta formalna. W wirtualnych państwach uczymy się nawzajem, rozwijamy swoje umiejętności oraz wiedzę w sposób całkowicie naturalny i spontaniczny [2]. Oczywiście pozytywny wpływ mikronacji na młodego człowieka nie może zastąpić wychowania i aktywności w życiu realnym. Musimy jednak być świadomi, że dla pewnej grupy młodych ludzi, mikroświat jest ważną grupą spoleczną. Dorośli mikronauci niejednokrotnie gotowi są poświęcić swoim młodszym kolegom więcej czasu i zainteresowania niż rodzice i nauczyciele. Stawia to przed nami pewne obowiązki. Mikroświat powinien być dla nich platformą edukacji i rozwoju intelektualnego, a nie demoralizacji.

Ale młodzież szkolna w mikroświecie to korzyść nie tylko dla nich, ale też dla mikroświata. Nie ulega wątpliwości, że o ile dojrzalsi mikronauci prowadzą z reguły działalność bardziej merytoryczną, to więcej aktywności i emocji generują mikronauci młodsi, oni również wpadają czasem na kreatywne pomysły. Rozważenia wymaga kwestia, jak się wśród nich promować.

Przeczytałem to, co tu wypisujecie Towarzyszu Andrzeju Ordyński i pragnę stwierdzić dobitnie, że tak bardzo zafiksowaliście się na naprawie tak zwanego MIKROŚWIATA, tak zwanego żydowskiego projektu, który ma idealizować swój byt i jednostki do niego wchodzące przez jednostki, które w jakimś stopniu czują się namaszczone niewiadomo przez kogo, ale wystarczy złudna elekcja na jakieś podniesione, ważniejsze (whatever it is) stanowisko w danym v-kraju i się zaczyna segregacja, że ten się nada, a tamten już nie.

Na terenie DREAMLANDu zaistniał już termin przydatności obywatela (źródło):


Cytat:Ale są jeszcze dwa punkty - jeden o nienadaniu obywatelstwa osobie, wobec której występuje podejrzenie stwarzania zagrożenia Królestwu, a także drugi - w mojej ocenie bardzo otwarty interpretacyjnie - o tym, że jeśli nie ma dowodu na przydatność obywatela, nie zostaje ono nadane.  

I nie obraźcie się, ale jak się obrazicie i zamkniecie w sobie, to i tak mało mnie to będzie obchodzić, ale wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, że budowałem kontrowersyjną sytuację, konwersację, kreowałem parę blogów będących prowokacją, postacie kreujące narrację i uznano, że się panoszę, bo piszę za dużo, że odbiegam od jakiejś normy społecznej (whatever it is)... Potem podpięto to pod termin trolla, czyli mechanizmu eliminacji jednostki, następnie wprowadzono termin trollingu do prawa danego v-kraju, gdzie, jak się przyjrzycie, wcale te zjawisko tak często nie zachodzi, ale w prawie jest taka furtka, że jak ktoś zacznie coś robić co nam nie podpasi, to go wyeliminujemy właśnie na podstawie tego przepisu. Oczywiście prawo w mikroświecie (tj. w każdej mikronacji z osobna) jest znacznie bardziej rozbudowane, aby ukrywać coraz bardziej i bardziej miazgę, ten bicz kręcony na ludzi i niestety pod wpływem ogromnego ZACIETRZEWIENIA, bycia "cocksure", czyli skrajnie zadufanym w sobie - mowa o ludziach występujących w mikroświecie na stanowiskach wyższych jak i niższych danej społeczności będących święcie, podkreślam ŚWIĘCIE, przekonanych czy też zadufanych w sobie, że to ONI są decydentami, czy ktoś ma prawo v-żyć czy też nie. JKM Aleksander (obecny monarcha w Dreamlandzie) stwierdzał szerzący się BAZYLIANIZM oraz AUTYZM wśród społeczności.
Do czego zmierzam? Do tego, że sprowadzono koncept żydowski do miana KLASZTORU z surowym regulaminem, nieprzejednanymi w sobie restrykcjami, od których nie ma odejścia. Sami żeście stworzyli projekt, który sam odpycha, bo rządzi w nim tak pyszne towarzystwo, że nie bardzo jest o czym z nimi gadać czy czego tworzyć, bo żyją w świecie zasad typu:
-> Tak nie wolno
-> Tego nie wypada robić
-> A tak można?
-> Ale czy na pewno jest to dozwolone?
-> Trzeba zapytać o zgodę
-> Bo Cię zabiją
-> Bo znajdą paragrafy na Ciebie

To jest Państwa schron przed Waszymi bojaźniami wynikającymi ze świata realnego czy jak to ta cała sarmacka JKM Karolinka mawia, nieistniejącego świata realnego, czym potwierdza swą ucieczkę od świata realnego pomimo, że promuje i wprowadza w życie chore zasady z niego wywodzące się w świecie mikronacji, co dodatkowo potwierdza pokrętne i niezbyt stabilne myślenie tej tuzy wyniesionej na piedestały. Groźby niejakiego Pawła Zanika, że ktoś odstrzeli jej psy, które ubóstwia i wręcz kocha w świecie realnym, miało jej dać do zrozumienia, żeby przestała szerzyć skrajny emocjonalny stosunek do drugiej jednostki wybudowany na podstawie OVERSENSITIVENESS (przeczulenia, przewrażliwienia) i tylko właśnie na tej podstawie jest kreowane prawo i stosunek do drugiego człowieka przesadnie opiekuńczy, instytucjonalny i biurokratyczny, czyli INTERWENCJONIZM synonim do SYJONIZM budowany w praktyce na tak zwanym POLINIE - mikroświecie z korzeniami i zasadami typowo interwencjonistycznymi.
Dla pocieszenia Szanownym powiem, że nikt normalny nie będzie chciał z Wami przebywać jak na każdym kroku z Waszej strony będzie mowa - tak nie rób, bo coś tam. To jak tak robicie, to potem nikt nic nie robi. Niektórym to się nawet nie chce zalogować tak bardzo przeprane mózgi mają albo są tak zdepresjonowani.


Wiadomości w tym wątku
RE: [IV COLLOQUIUM BIALENICUM] Czym może przyciągać Mikroświat i jak to wykorzystać? - przez Oliwier Sindband - 04-12-2021 15:36



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości