04-12-2021 22:41
No cóż, zastanawiałem się przez dłuższą chwilę, czy polemizować z kol. Zanikiem, zwłaszcza, że nie będzie on już mógł odpowiedzieć w ramach tego forum (od dawna jest banitą i nie ma prawa wstępu na forum Bialenii). Ale do kilku zdań się odniosę. Jak będzie chciał, to w jakiś sposób odpowie (Mikrob złocisty 2.0?).
Zapewne myśli Pan też o braku przyzwolenia na swoje zachowania. W tej materii zdanie jest dość jednolite - przekroczył Pan granicę, uderzając w realne życie mikronautów. Cała reszta byłaby, przynajmniej dla mnie, do przełknięcia.
Cytat:Przeczytałem to, co tu wypisujecie Towarzyszu Andrzeju Ordyński i pragnę stwierdzić dobitnie, że tak bardzo zafiksowaliście się na naprawie tak zwanego MIKROŚWIATA, tak zwanego żydowskiego projektu, który ma idealizować swój byt i jednostki do niego wchodzące przez jednostki, które w jakimś stopniu czują się namaszczone niewiadomo przez kogo, ale wystarczy złudna elekcja na jakieś podniesione, ważniejsze (whatever it is) stanowisko w danym v-kraju i się zaczyna segregacja, że ten się nada, a tamten już nie.Wszystko zależy od konkretnego państwa. Bialenia jest państwem demokratycznym i tutaj wszystko zależy od obywateli. Demokracja nie jest systemem idealnym, ale nasza społeczność nie znalazła innego, lepszego, bardziej obiektywnego systemu obsady stanowisk. Jest całkiem normalne, że jeśli jest więcej kandydatów, to trzeba dokonać wyboru - zadecydować, kto lepiej będzie pełnił dany urząd.
Cytat:Do czego zmierzam? Do tego, że sprowadzono koncept żydowski do miana KLASZTORU z surowym regulaminem, nieprzejednanymi w sobie restrykcjami, od których nie ma odejścia. Sami żeście stworzyli projekt, który sam odpycha, bo rządzi w nim tak pyszne towarzystwo, że nie bardzo jest o czym z nimi gadać czy czego tworzyć, bo żyją w świecie zasad typu:Zgadzam się. Istnieje dużo ograniczeń, ale one wynikają ze słabości naszej wyobraźni. Daliśmy sobie narzucić jakiś obraz właściwej mikronacji, jest on gdzieś od dwudziestu lat taki sam. Ale nie można go zburzyć bez podjęcia intelektualnego wysiłku wymyślenia Innego Mikroświata. Oczywiście można, tak jak Pan to czyni, demaskować, atakować i obrażać, ale - moim zdaniem - jest to droga donikąd. Obecny Mikroświat jest jedynym realnie istniejącym, co sam Pan przyznaje, wciąż tutaj wracając. Proszę zaproponować inny, jeśli ma Pan pomysł.
Cytat:Dla pocieszenia Szanownym powiem, że nikt normalny nie będzie chciał z Wami przebywać jak na każdym kroku z Waszej strony będzie mowa - tak nie rób, bo coś tam. To jak tak robicie, to potem nikt nic nie robi. Niektórym to się nawet nie chce zalogować tak bardzo przeprane mózgi mają albo są tak zdepresjonowani.Nie jest to nowe odkrycie. Od dłuższego już czasu prowadzona jest coraz liberalniejsza polityka, przyzwala się na coraz więcej.
Zapewne myśli Pan też o braku przyzwolenia na swoje zachowania. W tej materii zdanie jest dość jednolite - przekroczył Pan granicę, uderzając w realne życie mikronautów. Cała reszta byłaby, przynajmniej dla mnie, do przełknięcia.
Cytat:Z drugiej strony nie ma co popadać w samozachwyt nad naszą wyjątkowością. Jebawka też jest trwała (i może to ona powinna być jakimś wyznacznikiem dostosowania się do wymogów współczesności?).Jebawka to też fenomen, nie przeczę.
Cytat:Z jednej strony tak, ale czy urealnienie większości z tych więzi, które się ostatnio dokonało, nie pozbawiło nas nieco dynamiki? Trudniej mi się jest spierać i kłócić z kimś, z kim piłem alkohol, wiem jak się nazywa i gdzie mieszka. Łatwiej natomiast jest mi go przyjąć do rządu - jest bardziej naturalnym kandydatem niż ktoś anonimowy (ze szkodą dla anonimowego).Zapewne realne zaznajomienie łagodzi temperaturę sporów politycznych, ale myślę, że tworzenie się więzi jest zjawiskiem bardziej pozytywnym niż negatywnym dla mikropaństwa.

