05-12-2021 12:35
(04-12-2021 15:56)Ametyst Faradobus napisał(a): Z jednej strony tak, ale czy urealnienie większości z tych więzi, które się ostatnio dokonało, nie pozbawiło nas nieco dynamiki? Trudniej mi się jest spierać i kłócić z kimś, z kim piłem alkohol, wiem jak się nazywa i gdzie mieszka. Łatwiej natomiast jest mi go przyjąć do rządu - jest bardziej naturalnym kandydatem niż ktoś anonimowy (ze szkodą dla anonimowego).Mikronacje to co-op, nie PvP. Konflikty, owszem, są dynamiczne, ale trzeba za nie zazwyczaj zapłacić wysoką cenę; moim zdaniem — zbyt wysoką. Nie chodzi, oczywiście, o to, żeby zgadzać się we wszystkim, ale akurat mimowolne dostrzeganie po drugiej stronie realnego człowieka, a tym samym moderowanie swojego polemicznego zapału czy zakładanie dobrej wiary, wpływają jedynie korzystnie na jakość oraz czerpanie satysfakcji z dyskusji, także przez czytelników. Moje obserwacje są tutaj takie, że „anonimowi” prędzej czy później przestają nimi być, a więzi, o których tu dyskutujemy, kształtują się organicznie i w sposób ciągły. Z wieloma tu obecnymi jeszcze nie tak dawno komunikowałem się per „Wasza Ekscelencjo”.
