17-12-2022 21:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2022 21:17 przez Arkadiusz_Maksymilian.)
Książę zagadywał się na tematy polityczne, finansowe czy mleczarskie z bialeńskim towarzystwem, gdy jego małżonka w tle rozmawiała z pozostałymi gośćmi bankietu. Monarcha zauważył ją i chwilę kontemplując przeprosił towarzystwo, podszedł do orkiestry szybko mówiąc coś na ucho kierownikowi zespołowi. Kapela poczęła grać walczyka.
— Chodź – chwycił rękę żonę wyrywając ją z kółka rozmów na parkiet.
