17-12-2022 23:21
Kolejna godzina bankietu mijała. Kelnerzy co rusz donosili nowe potrawy, ale jeszcze częściej — nowy napitek. W pewnym momencie obecni porozdzielali się — część na papieroska, część do otwartego baru, a kolejni w grupach rozpowiadali na niezliczone tematy. Wśród gwaru dyskutujących był Książę i Księżna — honorowi goście dzisiejszego spotkania. Orkiestra w tle grała bez ustanku, raz wolniej, raz szybciej, utwory będące znane w tej części kulturowej mikroświata. Aczkolwiek tak jak dobry koń po błocie pojedzie, tak i dobra orkiestra zagra kawałki z wielu świata stron — również ze stron sarmackich. Gdy zaczęli znany kawałek, Książę migiem odnalazł Księżną i jeszcze szybciej ruszyli na parkiet.
— Wasza Niskość..., err… znaczy, Wasza Wysokość – z lekkim uśmiechem spytał książę. — Czy teraz moje maniery są w porządku?
https://www.youtube.com/watch?v=4kHl4FoK1Ys
