27-02-2023 16:41
![[Obrazek: 94c8fec5ed804b0298a4c5167cf0ffa2.jpg]](https://static.themoscowtimes.com/image/article_1360/a2/94c8fec5ed804b0298a4c5167cf0ffa2.jpg)
Przed apartamentem biskupim zebrało się kilkaset osób, w tym grupa księży z Komitetu Duchownych Chrześcijańskich o Orientacji Społecznie Postępowej oraz popierający ich wierni, by zaprotestować przeciwko poufałym relacjom kardynała Aureliusza Medycejskiego z carem Brodrii Iwanem Pietrowem, oskarżanym o łamanie konstytucji, pacyfikowanie oporu społecznego oraz zwalczanie ruchów autonomistycznych wśród etnosów brodryjskich. Demonstranci przypominają, że w Brodrii trwa wojna domowa, a wielu Brodryjczyków, również wiernych Kościołowi Rotryjskiemu, wypowiedziało posłuszeństwo Carowi. Kontakty kardynała z carem oraz brak dialogu z rewolucjonistami odbierany jest jako opowiedzenie się po stronie samodzierżawia oraz neofeudalno-kapitalistycznego ustroju społecznego.
"Iwan Pietrow jest następcą imperatorów rzymskich prześladujących chrześcijan i jakiegokolwiek poparcie dla niego jest wyrazem krótkowzroczności, który może doprowadzić do dechrystianizacji Brodrii" - stwierdziła jedna z uczestniczek protestu.

