14-05-2023 15:21
(14-05-2023 13:23)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Vilarte napisał(a):
Druga, bardziej teoretyczna rzecz to to, że jeśli jest to formalny transfer całego kraju, a nie pojedynczego człowieka, to jego kultura wzbogaca naszą "ofertę", nie mamy wówczas obaw, że hipotetycznie ktoś trzeci przyjdzie i ożywi tamten kraj, roszcząc sobie wyłączność do prowadzenia jego kultury w obrany przez siebie sposób.
A tu już pojawia się pytanie, czego nasz potencjalny "klient" oczekuje - luźnego zlepku państw różnych, kolorowych i podłużnych, czy może raczej państwa o z grubsza określonej formule i klimacie. Nie prowadziłem żadnych badań statystycznych na ten temat, ale intuicja podpowiada mi, że tego drugiego.
Będąc w realu - po godzinach - inwestorem giełdowym, przeszczepiam do życia niektóre zasady inwestowania, w tym przypadku dywersyfikację
Gdyby chodziło o kraj wzorujący się jednoznacznie na jakiejś realnej kulturze, którą można intuicyjnie zrozumieć, to byłbym jasno przeciwko doklejaniu do niego krajów o innych klimatach. Ale jeśli chodzi o kulturę "autorską", której nowy mikronauta nie zrozumie tak od progu, to raczej jednak wolę mieć "w zapasie" jakąś wzorowaną na realowej, która może w takiej sytuacji zadziałać.

