16-04-2019 15:34
W wolnogradzkich bramach ujrzeć można było średniego wieku mężczyznę, przybywającego do bialeńskiej stolicy od strony wschodu. Tak przynajmniej można było mniemać po położeniu dzielnicy, w jakiej zjawił się na początku; może jednak obszedł on Wolnograd, przybywszy od zachodu, i w tenże sposób był możliwy do zobaczenia w tych, a nie w innych okolicach? Któż wie. Wiadomo natomiast było tyle, że się pojawił; po przekroczeniu wrót oddzielających Wolnograd od krain okolicznych, mężczyzna rozpoczął niezbyt szybki marsz w stronę centrum metropolii, nie kryjąc na twarzy mimowolnego podziwu dla tego, co otaczało go w tej stołecznej, przepełnionej niepodległym już duchem przestrzeni. Chłonąc typowo miejskie, acz rześkie powietrze Wolnogradu, stopniowo przyspieszał swój marsz – tak bardzo chciał już bowiem ujrzeć centrum i rynek stolicy Republiki.

