• 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[DYSKUSJA] Czy fantastyczny kierunek Mikroświata ma sens?
#21
Dlatego od początku twierdzę, że musi to mieć odpowiednią fabułę i narrację... jeżeli z tym ruszymy to musi to być spięte z obecnymi działaniami, tak by było to spójne. A potem już bedzie można bawić się w fantastykę, nie naruszając odrealowych działań "na miejscu".
#22
> Istotnym zagadnieniem jest natomiast pogodzenie istnienia różnych sfer czasowych/klimatycznych: jak pogodzić to, że nasze satelity latają nad terytorium Rzeczypospolitej szlacheckiej?

A trzeba to w jakiś sposób godzić?

O ile narracja jest taka, że sobie tylko nad nimi latamy, a nie np. kosmicznym laserem strzelamy w Pole Elekcyjne, i nie ma za dużego wpływy na wewnętrzne zdarzenia w Rzplitej, to spokojnie taką narrację mogą sobie oni ignorować nie zwracać na nią uwagi. Albo po prostu sobie tłumaczyć dla potrzeb wewnętrznych, że ten obiekt co lata po niebie to tak naprawdę Pan Twardowski na kogucie, albo coś.
#23
Na Pollinie po prostu nie zaszła globalizacja na taką skalę, dlatego poszczególne kontynenty i państwa żyją na różnych etapach rozwoju. Jak komuś dobrze np. w średniowieczu, to nie będziemy przecież im traktatów z Kanagawy narzucać.
#24
Osobiście, mi wystarczyłby nawet realistyczny kosmos, ale fantastyka, myślę, bardziej przystoi mirkonacjom. Rzeczywiście, realiozowego kosmosu nie znamy tak dobrze, stąd możemy więcej ustalić bez zastrzeżeń. Z drugiej strony, ja chętniej skorzystam z tej części "science".
Antoni Moskwicz van der Pohl rodu Argentfører
[Obrazek: 1101.png]
#25
> Na Pollinie po prostu nie zaszła globalizacja na taką skalę, dlatego poszczególne kontynenty i państwa żyją na różnych etapach rozwoju. Jak komuś dobrze np. w średniowieczu, to nie będziemy przecież im traktatów z Kanagawy narzucać.

Jak to powiedziała kiedyś tow. Akrypa (raḥimahā’llāh), każde państwo w mikroświecie ma taki klimat jaki mu Allah (ja dodam: i Wanda) nadał. Uważam, że to można także rozszerzyć: każda mikronacja jest na takim etapie rozwoju, jaki nadał jej Allah. Więc jeżeli uznamy, że Allah i Wanda nadali Bialenii etap rozwoju futurystyczny, zaś Rzplitej renesansowy, to przeciwko takiej woli boskiej i świeckiej nie powinniśmy występować. ʾĀmīn und so sei es.
#26
Antoni Moskwicz napisał(a):Osobiście, mi wystarczyłby nawet realistyczny kosmos, ale fantastyka, myślę, bardziej przystoi mirkonacjom. Rzeczywiście, realiozowego kosmosu nie znamy tak dobrze, stąd możemy więcej ustalić bez zastrzeżeń. Z drugiej strony, ja chętniej skorzystam z tej części "science".

Nasz kosmos od poczatku był nierealistyczny... z prostej przyczyny - jak zaczalem go tworzyć to już przed moimi kombinacjami były pewne wcześniejsze ustalenia, którym trudno było zaprzeczać, bo było to na tej samej zasadzie jakbyśmy zaprzeczali sytuacji, że Bialenia jest we współczesności, a RON kilkaset lat "do tyłu".

Stąd w naszym układzie znacznie więcej planet i księżyców, które nadają się do życia, choć z różnymi - mniej lub bardziej trudnyni warunkami. To już jest pewien element fantastyki. Jestem jednak zdania, że nie można w bespośredniej bliskości Pollinu przesadzać, tutaj faktycznie mozna by pozostać przy jakimś mozolnym zdobywaniu kolejnych obiektów.

Aby pofantazjować bardziej, przede wszytskim by bez "zgrzytu" zrobić coś na znacznie wyższym stadium rozwoju trzeba jednak "wynieść się" poza ten układ. Sam nasz układ V-Słoneczny należy pozostawić tym, którzy wolą się bawić na tym bardziej zbliżonym stopniu rozwoju cywilizacji.

Narracja znana z literatury/kinematografii Sci-Fi jest bardzo atrakcyjna, a jednoczesnie jak będzie odpowiednio odległa to nie będzie zakłócała zabawy tym co wolą pozostać tylko i wyłącznie we wspólczesności.

Natomiast ta narracja prowadzona w oddali może zawierać elementy, które niekoniecznie większość chciałaby widzieć w okolicy Pollinu. Tam, daleko można mieć obce rasy, znacznie bardziej zaawansowaną technikę kosmiczną oraz różne dziwne światy. Osobiście też raczej składniam się w kierunku science-fiction, która specjalnie nie gubi tego członu "science", ale z drugiej strony bez przesady... można puścić trochę wodze fantazji, można kombinować coś co nam się podoba w takim czy innym dziele literackim czy filmowym, można to miksować itd.

Jak napisałem wcześniej - zawsze możemy zastosować zabieg znany ze Stargate'ów. My, czyli osoby reprezentujący różne władze czy osoby ustosunkowane w v-krajach, po prostu trzymamy to wszytsko w tajemnicy przed naszymi narracyjnymi społeczeństwami. Działania pozaukładowe prowdzimy tylko za pomocą pewnej, wybranej grupy narracyjnego personelu - a reszta (narracyjna) na Pollinie żyje w niewiedzy i na poziomie jaki miała bez tych naszych utajnionych przed nimi kontaktów z innymi rasami w kosmosie.
#27
Tak pokrótce chciałbym rzucić garść konkretniejszych propozycji:

1/ Opracujemy i opiszemy narrację w jaki sposób udało się nam dotrzeć daleko poza nasz układ planetarny (gwiezdne wrota, portal czy coś w tym guście)

2/ Stworzę (skompiluję) ze 3 niewielkie układy planetarne, z planetami zdatnymi do zamieszkania - tutaj mam już trochę pomysłów, bo w mam dodatki przedstawiające np. "zielony Mars", wyschniętą Ziemię, Ziemię to globalnym ociepleniu i zalaniu większości lądów, jakieś kombinacje planet/księżyców po "terraformacji" oraz parę co lepszych dodatków dziwnych planet. Zaleta tego jest taka, że obiekty z realowego układu słonecznego są dość dobrej jakości. Da się złożyć coś wyglądającego ciekawie.

3/ Potem możemy sobie zrobić coś w stylu RPG... Andrzej już wybrał dla siebie Reptilian, a inni uczestnicy dla siebie chyba też coś wymyślą. Osobiście poprowadzę (siłą rzeczy) nasz Korpus Kosmiczny w "głęboki kosmos", ewentualnie (w zależności od ilości chętnych) jeszcze jakąś miejscową rasę (np. humanoidalną), z którą nawiąże on kontakty. Pozostali chętni niech sobie wykombinują jakie rasy chcieliby mieć... spróbuję z dodatków Orbitera zrobić coś co będzie klimatem pasowało (na razie reptiliańskie statki mam ogarnięte... dodałem do tych dwóch małego drona bojowego - prezentację zrobię wieczorem jak będę przy domowym kompie), trochę różności już wybrałem i mogę też jakąś prezentację zrobić.

4/ Zajmę się tą inżynierią kosmosu... a inni uczestnicy będą tworzyli swoje fabuły (postaram się stworzyć im w miarę ich pomysłów i moich możliwości jakieś wizualizacje w przestrzeni kosmicznej), a potem na zasadzie współpracy (lub wojen) będziemy grali swoje role i zobaczymy coś tego wyniknie.

Co Wy na to?
#28
A kto ostatecznie poza nami zajmuje się kosmosem spośród mikronacji? Pamiętam, że jakiś czas temu były plany odrodzenia programu kosmicznego ZSKHiW pod kątem współpracy z Bialenią. Może specjalistyczna konferencja w celu zebrania danych i doświadczeń byłaby wskazana?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#29
Ametyst Faradobus napisał(a):Pamiętam, że jakiś czas temu były plany odrodzenia programu kosmicznego ZSKHiW pod kątem współpracy z Bialenią. Może specjalistyczna konferencja w celu zebrania danych i doświadczeń byłaby wskazana?
Oczywiście zapraszam do współpracy... natomiast uważam, że zabawa w fantastykę całkiem by pasowało do klimatu prowadzonego w ZSKHiW

Może odnajdziecie w dalekim kosmosie jakiś swoich zaginionych braci?  Wink

Ametyst Faradobus napisał(a):A kto ostatecznie poza nami zajmuje się kosmosem spośród mikronacji?
Pewną deklarację złożył wcześniej m².r... Andrzej sie pisał na Reptalianina, a może dołączą tez inni. Ktoś musi zacząć, albo sie spodoba, albo nie. Nie spróbujemy, nie dowiemy się...
#30
Nie no, wiadomo że ZSKHiW, w którym hodujemy smoki i dinozaury na potrzeby armii, jest tu partnerem co najmniej elastycznym. xD
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości