Ja bym szedł bardziej w taką stronę, że w obydwu państwach uprościlibyśmy maksymalnie system. Natomiast nadal uważam, że formalne tworzenie nowego organizmu z nijaką nazwą odbierze nam koloryt. Mi "Unia Państw Nordaty" nic nie mówi. Nie wiem czego się spodziewać.
Wiem, że brzmię tu jak stary zrzęda, ale myślę, że lepiej jest pewne rzeczy omówić i przewidzieć. Rzecz jasna sam upierać się przy niczym nie będę i jeśli większość postanowi inaczej to ja tej większości zaufam.