• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pułk reprezentacyjny
#41
Jeżeli armia jest idealizowana to Kompanie Reprezentacyjne w liczbie 4-rech by wystarczyły. Bo w końcu co drugi dzień nie będzie chowany jakiś żołnierz, czy nie będzie 50 tysięcy defilad, uroczystości etc. rocznie.
[Obrazek: FlYScNM.png]
#42
To, co opowiadacie kojarzy mi się z typową szkołą w byłym Związku Radzieckim. Każda obowiązkowo posiada aulę (aktowyj zał), gdzie niemal co chwilę odbywa się jakieś święto. Dwa lata temu przez dwa tygodnie mieszkałem w internacie liceum w Mińsku i chyba ze trzy razy zaliczyłem jakąś ceremonię typu Dzień Rodziny albo Święto Talentów. Kiedy jedna z tamtejszych uczennic pojechała potem na studia do Polski to jej największym zdziwieniem był właśnie brak takiej auli i tych wszystkich świąt.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#43
Wyobraźcie sobie Towarzyszu Prezydencie, jak to jest dostać grafik na 2 miesiące bez dnia wolnego, a po nich dają Ci łaskawie weekend wolny bo byś chciał rodzinę odwiedzić. Dowodzenie jest na poziomie dna...
[Obrazek: FlYScNM.png]
#44
Brzmi jak historie mojego kuzyna ziemskiego, który też służy w realowym Wojsku Polskim i każą mu nie pobierać amunicji na konwój, bo to za dużo papierologii i jedzie z pustym karabinem. O stanie tych pojazdów nie wspomnę.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#45
Skądś to znam... Pobieranie amunicji to cyrk, ale zdać łuski to większy cyrk...
[Obrazek: FlYScNM.png]
#46
Ametyst Faradobus napisał(a):Co do 15 posterunków to masz na myśli łącznie ochronne i honorowe czy tylko jeden ich rodzaj? 
No przecież wyliczałem to osobno... 15 posterunków dwuzmiennych oraz 10 patroli 3-osobowych to 60-70 ludzi na służbie jednorazowo - przy stanie ogólnym 350 (no trochę więcej bo jeszcze dowództwo kompanii) to masz sytuacje luksusową, bo system 5 na 1 taki komfort daje. Nikt się nie przepracuje i jest odpowiednia rezerwa w razie chorób i innych nieprzewidzianych absencji.

Posterunki honorowe to zupełnie coś innego i zabezpiecza je przecież inny batalion.

Ametyst Faradobus napisał(a):Nie będzie natomiast złą rzeczą właśnie zwiększenie stanu osobowego pojedynczych kompanii - ta liczba 200 osób całkiem do mnie przemawia.
Szczególnie, że to nie jest kompania zmechanizowana, kompania czołgów czy bateria artylerii - gdzie ilość ludzi determinowana jest wielkością załóg, obsług i miejscem w wozach bojowych. Kompanie dowodzenia, zabezpieczenia i różne takie mogą być liczniejsze, i bardzo często są. tam liczebność determinuje potrzeba wykonania zadań.

Nie trzeba robić paranoi jak w tym naszym relowym Pułku Reprezentacyjnym, gdzie pułkiem nazwano twór złożony z trzech kompanii reprezentacyjnych, orkiestry i szwadronu kawalerii )tylko z nazwy... bo o liczebności plutonu kawalerii)... ale kompanie są po 110 żołnierzy (jak napisał Piotr) - czyli przykład typowego "myślenia" w naszym WP - etaty naczalstwa wysokie (bo jak batalion przemianowano na pułk to im wzrosły grupy zaszeregowania i stopnie etatowe), a żołnierza do działania brakuje... a jak go brakuje to ci co są to mają "przechlapane".

Takie kompanie reprezentacyjne w Gwardii Rzeszy mogą być liczniejsze, skoro taka jest potrzeba i nie trzeba ku temu zwiększać liczby kompanii, a wystarczy zwiększyć liczbę plutonów i uczynić je odpowiednio licznymi. Nie muszą się mieścić w BWP itp. Ich zadaniem jest musztra paradna i tyle...

Ametyst Faradobus napisał(a):...możemy sobie pozwolić na pewną idealizację.

Nawet tylko sensowną... na tyle dobrze opłacamy żołnierzy, że nie brakuje chętnych, a więc mamy uzupełnione etaty oraz nie wytwarzamy nadmiernej biurokracji... skądś to znam, bo walnąłem tą instytucję w chwili gdy na zrobienie (całkowicie debilnych i nikomu niepotrzebnych kwitów... kiedyś bez nich dawaliśmy radę, a poziom wyszkolenia strzeleckiego był dużo wyższy) na strzelanie podległych mi pracowników zużywałem 3 razy tyle czasu co na przeprowadzenia tego strzelania, łącznie z dojazdem, powrotem i czyszczeniem broni po strzelaniu.

Możemy się spokojnie umówić, że nasze SZ RB, jak i nasze gwardie w niczym nie przypominają realowego WP (tego obecnego, bo ja jeszcze pamiętam jak aż tak badziewnie nie wyglądało). Po prostu my nie zajmujemy się "białą taktyką" (bezsensownym przewalaniem papierów po biurkach) i mamy dobrze zorganizowane, przemyślane, dowodzone i opłacane wojko/gwardie.

Z tego powodu nie ma też nadmiernego rozrostu uroczystości, nadmiaru posterunków honorowych, potrafimy w ochronie obiektów wykorzystywać odpowiednio środki techniczne, które eliminują nadmiar "fizycznych" wartowników" etc.
#47
Mikronacje są po to, aby spełniać marzenia nierealne.

Zanim przejdziemy do podsumowania chciałbym doprecyzować jedną rzecz, która mi się pomieszała: rozumiem, że 350 osób liczyć będzie każda z kompanii ochrony czy też cały batalion? W przypadku kompanii reprezentacyjnych tworzymy koniec końców 3, każda po 200 żołnierzy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#48
Ametyst Faradobus napisał(a):...rozumiem, że 350 osób liczyć będzie każda z kompanii ochrony czy też cały batalion?
No nie do końca zrozumiałeś, ale to moja wina bo stosuję skróty myślowe (podobnie jak Piotr) zrozumiałe dla "branżowców".

Ametyst Faradobus napisał(a):batalion ochrony
kompania wartownicza
kompania patrolowa
kompania ochrony bezpośredniej
kompania dowodzenia i logistyki
Kompania wartownicza powiedzmy 180 ludzi oraz kompania patrolowa podobnie 180 ludzi. Każda z tych kompanii może wystawić w systemie 7/24 po 36 ludzi... no w praktyce po 32 bo odchodzi dowództwo i skromna logistyka (w zasadzie d-ca, zastępca, szef i jakiś kancelista... więcej nie trzeba bo to pododdział niebojowy, a w batalionie jest kompania dowodzenia i logistyki).

Masz więc jednorazowo na służbie:
- skład warty w liczbie 32 czyli dowódca, zastępca i 30 ludzi (15 posterunków dwuzmiennych),
- skład do patroli w liczbie 32 ludzi czyli dowódca, zastępca i 30 ludzi (10 patroli 3-osobowych),

Generalnie funkcjonuje to w systemie 4-zmian: 12 godzin służby/36 godzin wolnego, gdzie czasem jest 12/24 gdy dana grupa odbywa szkolenie, a czasem się jeden dyżur wyplanowuje i wtedy raz w miesiącu jest 12/84. Mając 5 razy tyle ludzi co na służbie jednorazowo to sytuacja komfortowa dla kierującego i tych żołnierzy.

Jednorazowo służbę pełni 1/5 składu czyli jest to sytuacja komfortowa, bo uwzględnia urlopy, 14-dni zwolnienia w roku oraz 2 dni szkolenia w miesiącu... i jeszcze zostaje trochę "wolnych godzin" na wszelki wypadek.

Odrębną kwestią jest kompania ochrony bezpośredniej - ale jak dasz też 180 ludzi to masz komfortowo ochronę osobista 7/24 oraz odpowiednie siły przy jakiś "okolicznościach" i wyjazdach. Tutaj oczywiście szkolenia jest dużo więcej, a więc nie masz, aż tylu - ale nie potrzebujesz 30 ochroniarzy na okrągło.

Ametyst Faradobus napisał(a):W przypadku kompanii reprezentacyjnych tworzymy koniec końców 3, każda po 200 żołnierzy.
Na pewno potrzebujesz aż trzy? Przecież ten pseudo-pułk WP co to Piotr w nim w realu służy, to ma na kupie może tyle samo ludzi, z orkiestrą i przyległościami. Ile tych posterunków honorowych będziesz wystawiał w systemie 7/24? Ile w ogóle będziesz ich wystawiał?

Licz to tak:
1 posterunek to 2 ludzi (jeden sterczy, drugi odpoczywa... bo stanie jak "słup soli" bardziej męczy niż normalny posterunek wartowniczy, gdzie jeden "warczy", a drugi czuwa w gotowości do wsparcia, w razie czego) i pomnóż to przez 5 przy systemie 7/24 (ale służby 12-godzinne, bo 24-godzinne to bzdura).

Chcesz mieć 6 posterunków honorowych to musisz do tego celu mieć 60 etatów + ludzi, którzy tym kierują. Jedna 200-osobowa kompania załatwia nie tylko te posterunki, ale też ma czas na ćwiczenia. Bo w końcu ile masz imprez gdzie będziesz potrzebował setkę ludzi na kupie? Dla większości wystarczy coś w sile 1,5 plutonu czyli jakieś 60 osób (pluton honorowy oraz dwa poczty i prowadzący). A na wielkie święta i od "wielkiego dzwonu" (4-5 razy do roku) to nawet jak wystawisz 200 ludzi to nie będzie problemu.
#49
Dzięki, już jasne. Pozostaje tylko jedna sprawa - jeśli dajmy na to na jakąś defiladę wystawiamy całą kompanię reprezentacyjną to kto w tym czasie pełni straż na posterunku?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#50
Może nie jestem w Gwardii Rzeszy, ale jeśli będzie taka możliwość chciałbym poprowadzić defiladę w któreś ze świąt Rzeszy.
[Obrazek: FlYScNM.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości