• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyszłość Bialenii Północnej
#51
(20-12-2021 14:11)Ametyst Faradobus napisał(a): A może po prostu Bialenia Północna nie potrzebuje swojego Lwa?
Może i nie... można też zrobić np. "kadencyjność", takim "zarządcą regionu" byłby po kolei każdy zarządca emiratu? Jeżeli unikniemy formalności to nie powinno być to odstraszające. Poszczególne emiraty byłoby tworzone dowolnie, a tej kadencyjny przywódca regionu rozstrzygałby spory oraz reprezentował region na zewnątrz. W sumie niewiele by się pewnie napracował...

W tym przypadku zrezygnowalibyśmy ze "stołecznego emiratu" i po prostu stolica regionu byłaby aktualnie tam, gdzie w danym momencie mieszkałby "zarządzający emir".
#52
Chodzi mi o to, że Lew Wolnogradu to biurokrata, urzędnik z dosyć dużą ilością nudnych obowiązków, faktyczny koordynator działań Rzeszy. Człowiek, który ubiega się o ten urząd robi to ze świadomością, że będzie w stanie przez pół roku na bieżąco te obowiązki wypełniać i robić to z jakąś wizją rozwoju samorządu. Zwierzchnik "Emiratów" to może być faktycznie przechodnia i czysto techniczna funkcja - coś jak główny król wspomnianej Malezji, kapitanowie-regenci San Marino albo szwajcarski prezydent związkowy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#53
Funkcja nie musi być przechodnia, by nie wiązała się z nudnymi obowiązkami. Nudne obowiązki narzucamy sobie sami. Owszem, czasem nie da się tego uniknąć, ale generalnie Północna Bialenia może być właśnie takim miejscem, w którym będzie ich możliwie jak najmniej.
#54
(20-12-2021 14:47)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Nudne obowiązki narzucamy sobie sami. Owszem, czasem nie da się tego uniknąć, ale generalnie Północna Bialenia może być właśnie takim miejscem, w którym będzie ich możliwie jak najmniej.
Pytanie z ukosa: dlaczego są w Rzeszy? (Brzmi jak tendencyjne, nie jest).
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#55
Istnieją, bo istnieją instytucje. Jeśli mamy Sejm to ktoś musi mu przewodniczyć. Jeśli mamy gwardię regionalną to ktoś musi nią dowodzić i organizować (przykład: jak lennik zgłasza do gwardii kontyngent to trzeba gdzieś to odnotować i ja to robię, aby te informacje były na bieżąco zbierane w jednym miejscu). Nieco lepszym przykładem są Koleje, które faktycznie tworzone są oddolnie, ale ktoś musi nad tym czuwać.

Natomiast jak najbardziej uważam, że należy coś tu ograniczyć - choćby po to, abym mógł w pewnym momencie przekazać urząd komuś mniej doświadczonemu. Mam jednak wrażenie, że konieczne jest do tego zaangażowanie innych osób.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#56
A może rzeczywiście warto zrobić w Bialenii Północnej region bezprawia i anarchii? Bez jednego zarządcy, w którym każdy będzie mógł być sobie szefem. Coś jak Winktown, z tym że na naturalnej pustyni, a nie pustkowiu zniszczonym przez bomby atomowe. Tongue
#57
(20-12-2021 14:52)Helwetyk napisał(a):
(20-12-2021 14:47)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Nudne obowiązki narzucamy sobie sami. Owszem, czasem nie da się tego uniknąć, ale generalnie Północna Bialenia może być właśnie takim miejscem, w którym będzie ich możliwie jak najmniej.
Pytanie z ukosa: dlaczego są w Rzeszy? (Brzmi jak tendencyjne, nie jest).
Zapewne dlatego, że Ametystowi sprawia to frajdę, bo lubi profesjonalizm itd. (tak podejrzewam na podstawie obserwacji). I to jest jak najbardziej w porządku, a wręcz super, że mu się chce.
Ale nie każdemu się chce. Ja tu jestem pewnie gdzieś w pół drogi między Poważnymi Mikronacjami i Mentalną Gimbazą, dlatego jestem w stanie zrozumieć obie strony i uważam, że w Bialenii na oba te typy podejścia do Mikroświata powinno być miejsce.

(20-12-2021 15:02)Iwan Pietrow napisał(a): A może rzeczywiście warto zrobić w Bialenii Północnej region bezprawia i anarchii? Bez jednego zarządcy, w którym każdy będzie mógł być sobie szefem. Coś jak Winktown, z tym że na naturalnej pustyni, a nie pustkowiu zniszczonym przez bomby atomowe. Tongue
Nie całe DB to pustynia, jest też Jahołdajewszczyzna oraz robotniczy Ajszaburg. Wszystkie te regiony łączy: zatrzymanie się gdzieś w XX wieku, chaos, radykalne nastroje, nawiązywanie do demoludów (ale różnych). To jest chyba tak płaszczyzna łącząca ten region, nie trzeba wszystkich przerabiać na Beduinów.

Północna Bialenia może być trochę oldschoolowa (stara Bialenia, stara Nordata).
#58
Jak stara Szkolna albo stary Klan.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#59
(20-12-2021 14:56)Ametyst Faradobus napisał(a): Natomiast jak najbardziej uważam, że należy coś tu ograniczyć - choćby po to, abym mógł w pewnym momencie przekazać urząd komuś mniej doświadczonemu. Mam jednak wrażenie, że konieczne jest do tego zaangażowanie innych osób.
Pytania, nadal nie tendencyjne. Czy Sejm jest, co do zasady, potrzebny? Czy „nadzorcą” Gwardii Rzeszy nie może być dowódca SZRB?
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#60
Może i jest (jako zwierzchnik sił rezerwowych, które składają się z gwardii regionów), ale ja lubię być dowódcą Gwardii.

Sejm nie jest co prawda tak potrzebny jak kiedyś (ma mniej pracy, zwoływany jest rzadziej) i między innymi dlatego znieśliśmy konieczność zwoływania go obowiązkowo przynajmniej raz w miesiącu.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości