Odkopuję... Konstytucja się zmieniła, można działać, a DB w weekend - jako ostatni przewodniczący LKD zamknę i "wyprowadzę sztandar".
(23-02-2022 22:00)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Ale pewnie staniesz przed takim samym problemem, jak ja w Bialenii Północnej, czyli z kim współpracować przy rozwoju tego regionu. Jednoosobowy region to, jak sam zauważyłeś jakiś czas temu, właściwie lenno. Może stworzymy wspólnie północnobialeński region z Aharą? Mogę ustąpić w kwestiach "socjalizmu", możemy stworzyć inny typ regionu arabskiego, w którym Ty będziesz potężnym dowódcą wojskowym (takim Sulejmanim), a ja ajatollahem i będziemy kierowali regionem jako faktyczni diarchowie.
Generalnie moja wizja udziału w tym przedsięwzięciu (region Bialenii Północnej… w sumie bez wględu na nazwę) jest taka:
- region o kulturze arabskiej,
- kwestie ustrojowe niespecjalnie mnie ograniczają… byle nie było, komitetów i kołchozów i tej parodii stalinizmu rodem w DB.
Mnie bardzie interesuje narracja, w zakresie którym zajmowałem się dotychczas gdzie indziej.
Moja propozycja jest taka by odkryć złoża ropy naftowej i gazu, które i tak w końcu Bialenia musi posiadać, bo to jest luka w naszej narracyjnej gospodarce. Zbudować przedsiębiorstwo (jak najbardziej regionalne, nie mam kolejnych ambicji na prywatne) zajmujące się wydobyciem i przesyłem tych bogactw.
Czyli to oczywiście Bialenię Północną regionem bogatym (Koran nie zabrania być bogatym), ale w końcu kasa jest potrzebna do odbudowy regionu po okresie DB, która była w stylu „bród, smród i ubustwo”. Zaczynamy odbudowę i tworzymy z tego regionu nowoczesny region arabski, wzorując się raczej na takich ZEA, Arabi Saudyjskiej, Bahrajnie etc.
Oczywiście nie twierdzę, że zaraz musi to być coś monarchistycznego – mam raczej na myśli połączenie nowoczesności z tradycjami kulturowymi. W niczym mi nie przeszkadzają elementy „socjalizmu” - choćby takiego, że dzięki bogactwom Bialenia Północna jest tak „obrzydliwie bogata”, że nawet nie musi od swoich mieszkańców podatków ściągać. Byle nie przesadzać i lądować w klimacie kołchoźnianym (jak poprzedni).
Chętnie pobawię się w kwestie przemysłu właśnie… oraz tak jak Andrzej zaproponował w tworzenie jakieś formy militaryzmu. Tutaj pomimo faktu, że zostałem zdymisjonowany z armii, to uważam – że jak najbardziej powinno być to coś współpracujące z państwowymi siłami zbrojnymi oraz stanowić rezerwę w przypadku walki z wrogiem zewnętrznym, bo wtedy Bialenia staje się jednością w obliczu zagrożeń.
Niegdyś na Wyspie Bialeńskiej stacjonowało 6 dywizji… ale potem się SZ RB wycofały z DB i został tylko 3-dywizyjny korpus. Myślę, że można to nadrobić w taki sposób, że lukę zapewnią siły regionalne.
Bialenia Północna powinna wystawić dwie dywizje (z przyległościami)… jedna pustynną i jedną „zwykłą” - bo przecież duża część regionu pustynią nie jest, a okolice Ajszaburga to i spore lasy etc. Pomysł na to bym miał i paradoksalnie wykorzystałbym sprzęt budowany dla śp. NUPIA. Jest fajny, bo nowoczesny (jak się siedzi na ropie to sobie można pozwolić) oraz ma odmianę pustynną i niepustynną.
Mała próbka, zrobiona przeze mnie przy porannej kawie (przed wyjściem do roboty), ale w tym stylu to niczego nam nie zabraknie.
Jednocześnie planowałem przebudowę Dywizji Lisewskiej (po uzyskaniu tytułu katechona, ale nie zdążyłem) to mogę to zrobić używając tego samego sprzętu (a do tego jest to sprzęt logistycznie i systemowo kompatybilny z tym w SZ RB). Gdy była DB to w zasadzie byliśmy z DB wrogami, bo przecież twórcy DB chcieli zagarnąć nasze tereny od samego początku.
Jednak teraz sytuacja się zmieniła… można w pełni podjąć współpracę gospodarczą pomiędzy Departamentem Lisewskim, a Bialenią Północną. Wszak sąsiadujemy ze sobą, nie jesteśmy już wrogami – a każdy rejon ma coś co drugiemu potrzeba. W Departamencie Lisewskim jest przemysł zbrojeniowy i nie tylko (przecież trzeba choćby kolej na Północy odbudować), a Bialenia Północna będzie miała bogactwa, głównie tak potrzebną ropę.
W zasadzie jeżeli Dywizja Lisewska oraz siły regionalne Bialenii Północnej będą stanowiły rezerwę SZ RB to wracamy do sytuacji gdy nasza siła zbrojna znowu na Wyspie Bialeńskiej będzie miała 6 dywizji.
W kwestii lotniczej to jestem nawet zdania, że można oznakowanie w Bielenii Północnej tak wykombinować, aby było zbliżone. Nawet na tyle, że przemalowywać by w razie czego nie trzeba było… takim mam pomysł by było to trochę na zasadzie jak znaki brytyjskie i australijskie w czasie DWS na Pacyfiku. Na początku używali takich samych, potem gdy z przy czym praktycznych usunęli z kokard kolor czerwony (aby nie było pomyłek z japońskimi znakami), a znaki różniły się tylko odcieniem „wypełnienia” (biały/błękitny).
Tak czy inaczej widzę spore pole do narracji – nie tylko z tworzeniem siły militarnej, ale
przede wszystkim z odbudową północy kraju po okresie zapaści spowodowanej powstaniem DB, konfliktami wewnętrznymi, brakiem władzy itd.
Tutaj pomysłów bym trochę pewnie miał… choćby budowa rurociągu, potrzebnego by tą ropę przesyłać na południe kraju. Ilustracji mi nie zabraknie… staram się kiedy mogę unikać fotek z neta, ale terenów "arabskich” mam sporo w gierkach.
Natomiast jeśli chodzi o formę władzy to jestem elastyczny… ja się skupię na narracji związanej z odbudową infrastruktury, przemysłu i siły militarnej. Do władzy się nie pcham, nie mam takich ambicji – ja wolę „inzynierię świata”, ale oczywiście jak trzeba to pomogę administracyjnie oraz oczywiście możesz na mnie liczyć we wszelkich kwestiach grafiki, symboliki itd.
Można powiedzieć, że już nie jesteś sam w tym regionie... ja Tobie mój udział w taki sposób pasuje.