OK. Przyjmuje do wiadomości okres i stylizację...
W takim razie kilka uwag organizacyjnych z tego okresu z tym uzbrojeniem...
Drużyny WH liczyły w 1939 (tj. wg etatu z 1937... choć taka liczebność i strukturę wprowadzono już etatem z 1931) po 13 żołnierzy, a potem zostały (na skutek doświadczeń z kampanii w Polsce) zredukowane do 10 ludzi (ale były nie 3, a 4 drużyny). W toku wojny ich liczebność zmalała finalnie do trzech drużyn po zwykle 9 ludzi... pod sam koniec DWS do 8.
Kilka moich uwag...
1. Mieszanie kbk K98k/G.43, StG.44 i MP.40 daje 3 rodzaje amunicji w drużynie.
2. Jeśli wprowadzasz StG-44 to po co kbk K98k/G.43 i MP.40? Karabinek automatyczny eliminuje te dwa pozostałe rodzaje broni. Po to powstał przecież...
3. Niemiecki system plutonów z StG polegał na tym, że 2 plutony miały:
- 2 drużyny złożone tylko z żołnierzy z StG.44 (wcześniej nazywanym MP.43), a trzecia miała żołnierzy uzbrojonych w StG.44 oraz obsługę MG.42 z K98k.
... natomiast trzeci pluton miał "układ klasyczny" czyli K98k po jednym MG.42 plus MP.40 dla funkcyjnych.
Tutaj znajdziesz różne etaty (K.St.N.) Wh z różnych okresów:
https://www.wwiidaybyday.com/
Etaty wyższych szczebli np. u Niehorstera:
http://niehorster.org/011_germany/__ge_index.htm
Tylko, że nawet kompania WH pod koniec wojny nie liczyła 100 żołnierzy... zredukowany etat czyli K.St.N 131V z listopada 1944, gdzie drużyny liczyły po 8 żołnierzy to kompania licząca 119 ludzi. Tyle, że w batalionie była jeszcze kompania "broni ciężkiej" i logistyka.
Generalnie trochę mnie w Twojej organizacji zadziwia rezygnacja z broni maszynowej na szczeblu drużyny, bo przecież km jest podstawowa bronią drużyny i nie da się go zastąpić przez nawet 100% uzbrojenia w kbk aut. Niemiecki pomysł był błędem... ale i oni potem kombinowali system z dwoma drużynami tylko uzbrojonymi w StG.44, ale z trzecią - w sumie jako wspierającą z dwoma MG.42.
Zasadniczo chcąc zredukować ilość żołnierzy to możesz nawet zrobić drużyny 8-osobowe (takie były brytyjskie z początku DWS i niemieckie z końca DWS), ale raczej nie możesz zrezygnować z km-u - bo to podstawa siły ogniowej drużyny. Drużyna bez km-u to jakiś "ersatz" lub coś bliższego PWS, choć już w 1918 Francuzi mieli w plutonie po 3 rkm-y CSRG, a Niemcy po dwa lkm-y MG.08/15 (podobnie jak Brytyjczycy, który mieli po dwa rkm Lewis wz. 1915).
Jeśli chodzi o broń przeciwpancerną to Panzershreck w ogóle się nie nadaje na szczebel drużyny, a dwa to jakieś kuriozum w ogóle, bo wymagał 2-osobowej obsługi. Nawet w plutonie nie do końca się sprawdzi... Broń ppanc w drużynie to dopiero wtedy gdy wyprodukowano odpowiednie granatniki, ale to już po DWS. Nawet Panzefaust jest problematyczny, bo trudno by żołnierz miał i kbk i taka broń (długa i nieporęczna).
Amerykanie mieli Bazooki w plutonach... ale dopiero w 1950 (Korea), a i to skomasowane w czwartej drużynie "broni" (drużynie wsparcia lub ogniowej - różnie, to w różnych armiach nazywano). Niemcy do końca wojny utrzymywali broń ppanc na poziomie kompanii.
Karl von Schwarzengrau napisał(a):...że RKMy i tak by przypadały w jakieś drużyny (możliwe, że nawet na 1 RKM na 1 drużynę zamiast jakiegoś pm-u czy karabinu szturmowego.
Układ 1 rkm w każdej drużynie to podstawa organizacji większości armii już od początku lat 30-tych, choć Francuzi tak mieli już pod koniec PWS. W innych armiach było różnie... WP II RP było od 1921 do 1930 na organizacji wzorowanej na francuskiej (z modyfikacją 4 drużyny w plutonie i 3 plutony, a Francuzi mieli odwrotnie wtedy 3 drużyny w plutonie, ale 4 plutony). Niemcy, Brytyjczycy czy ZSRR mieli w plutonach odrębne sekcje strzelców i odrębne sekcje broni maszynowej (Niemcy i ZSRR 3:2, a Brytyjczycy 2:2), ale w latach 30-tych wszyscy przeszli na jednolite drużyny, gdzie każda miała rkm. To standard do dzisiaj... choć ze względu na powstanie kbkm-ów to teraz bywają czasem po dwa w drużynie, lub kombinacja rkm i kbkm.
Ale drużyna bez rkm - to kompletna porażka... zweryfikowałbym to.