Jako Przewodniczący Rady Republiki i jednocześnie Minister Spraw Wewnętrznych wnoszę o ustalenie stanu prawnego dotyczącego obowiązywania traktatu z Ludową Republiką Magnifikatu. Sytuacja bowiem jest niejasna.
Ludowa Republika Magnifikatu zgodnie z otrzymanymi informacjami przestała funkcjonować w przestrzeni publicznej, ponieważ ich dotychczasowe forum zostało zamknięte. Taki stan rzeczy powoduje, że ta mikronacja przestała spełniać ustawowe kryteria uznawania mikronacji.
Na tej podstawie nie można wykreślić tego państwa ze spisu państw uznawanych, ponieważ podpisaliśmy traktat - stanowi o tym artykuł 2 ustawy o kryteriach uznawania innych mikronacji. Problem prawny polega na tym, że traktatu nie można wypowiedzieć, bo nie istnieje miejsce gdzie zgodnie z zapisami traktatu można by notyfikować unieważnienie traktatu.
Powstaje sytuacja dość paradoksalna, bo nie nie można wycofać uznania, ze względu na podpisany traktat i jednocześnie nie ma możliwości wypowiedzenia traktatu, bo miejsce gdzie można by dokonać takiej czynności nie istnieje.
Należałoby dokonać interpretacji prawa, pod kątem stwierdzenia czy traktat zawarty z mikronacją, która faktycznie przestała istnieć w przestrzeni publicznej jest ważny czy może traci ważność, ze względu na zniknięcie jednej ze stron.
Nasze prawa mikronacyjne nie są tak rozbudowane jak realowe (co zrozumiałe), a tym przypadku trudno o realowe odniesienie do polityki zagranicznej. W realu państwa nie „znikają” fizycznie same z siebie. Nie wiem czy nie należałoby tutaj wzorować się na zasadzie z kodeksu cywilnego (realowego), w zakresie dotyczącym umów cywilno-prawnych i sytuacji gdy umowa wygasa wraz ze śmiercią strony (pomijając oczywiście kwestię istnienia prawnych spadkobierców).
Jednocześnie nadmieniam, że nie jest moim celem zrywanie stosunków z Ludową Republiką Magnifikatu, bo akurat z pewnych względów darzę ich sympatią – ale o ustalenie stanu prawnego, w sytuacji gdy dana mikronacja znika, a zawarty traktat powoduje, że nie można cofnąć uznania bo jest to z braku obecności drugiej strony fizycznie niemożliwe. Nie ma jak doręczyć „wypowiedzenia”.
Jeżeli okaże się, że funkcjonują gdziekolwiek (nawet gościnnie) to jestem jak najdalej od wnioskowania o unieważnienie traktatu pomiędzy naszymi krajami.
Proszę o opinię następujących osób:
1. Karola Medycejskiego, jako osoby „uczonej w prawie” - w zakresie znalezienia analogii prawnych jakie dało by się w tym przypadku zastosować.
2. Joahima von Ribertrop, jako osoby „obytej w sprawach Nordaty” o sprawdzenie czy Magnifikat po zamknięciu swojego forum funkcjonuje gdziekolwiek w internetowej przestrzeni publicznej – korzystając np. gościnnie z innego forum lub funkcjonując na innych dostępnych dla mikronautów platformach internetowych.
3. Członków Rady Republiki, jako osób powołanych do działań prawnych z ramienia Republiki Bialeńskiej.
Ludowa Republika Magnifikatu zgodnie z otrzymanymi informacjami przestała funkcjonować w przestrzeni publicznej, ponieważ ich dotychczasowe forum zostało zamknięte. Taki stan rzeczy powoduje, że ta mikronacja przestała spełniać ustawowe kryteria uznawania mikronacji.
Na tej podstawie nie można wykreślić tego państwa ze spisu państw uznawanych, ponieważ podpisaliśmy traktat - stanowi o tym artykuł 2 ustawy o kryteriach uznawania innych mikronacji. Problem prawny polega na tym, że traktatu nie można wypowiedzieć, bo nie istnieje miejsce gdzie zgodnie z zapisami traktatu można by notyfikować unieważnienie traktatu.
Powstaje sytuacja dość paradoksalna, bo nie nie można wycofać uznania, ze względu na podpisany traktat i jednocześnie nie ma możliwości wypowiedzenia traktatu, bo miejsce gdzie można by dokonać takiej czynności nie istnieje.
Należałoby dokonać interpretacji prawa, pod kątem stwierdzenia czy traktat zawarty z mikronacją, która faktycznie przestała istnieć w przestrzeni publicznej jest ważny czy może traci ważność, ze względu na zniknięcie jednej ze stron.
Nasze prawa mikronacyjne nie są tak rozbudowane jak realowe (co zrozumiałe), a tym przypadku trudno o realowe odniesienie do polityki zagranicznej. W realu państwa nie „znikają” fizycznie same z siebie. Nie wiem czy nie należałoby tutaj wzorować się na zasadzie z kodeksu cywilnego (realowego), w zakresie dotyczącym umów cywilno-prawnych i sytuacji gdy umowa wygasa wraz ze śmiercią strony (pomijając oczywiście kwestię istnienia prawnych spadkobierców).
Jednocześnie nadmieniam, że nie jest moim celem zrywanie stosunków z Ludową Republiką Magnifikatu, bo akurat z pewnych względów darzę ich sympatią – ale o ustalenie stanu prawnego, w sytuacji gdy dana mikronacja znika, a zawarty traktat powoduje, że nie można cofnąć uznania bo jest to z braku obecności drugiej strony fizycznie niemożliwe. Nie ma jak doręczyć „wypowiedzenia”.
Jeżeli okaże się, że funkcjonują gdziekolwiek (nawet gościnnie) to jestem jak najdalej od wnioskowania o unieważnienie traktatu pomiędzy naszymi krajami.
Proszę o opinię następujących osób:
1. Karola Medycejskiego, jako osoby „uczonej w prawie” - w zakresie znalezienia analogii prawnych jakie dało by się w tym przypadku zastosować.
2. Joahima von Ribertrop, jako osoby „obytej w sprawach Nordaty” o sprawdzenie czy Magnifikat po zamknięciu swojego forum funkcjonuje gdziekolwiek w internetowej przestrzeni publicznej – korzystając np. gościnnie z innego forum lub funkcjonując na innych dostępnych dla mikronautów platformach internetowych.
3. Członków Rady Republiki, jako osób powołanych do działań prawnych z ramienia Republiki Bialeńskiej.

