05-12-2020 22:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2020 22:16 przez Ametyst Faradobus.)
Czołem Towarzysze,
od początku mojej kadencji prowadzę akcję, którą można nazwać audytem prawa. W większości przypadków dzieje się to na forum specjalnie powołanej komisji, ale kiedy idzie o pewne zmiany w prawodawstwie wojskowym to szanując tradycyjną autonomię armii w naszym kraju postanowiłem przeprowadzić konsultacje tutaj. Uważam bowiem, że Ustawa o Siłach Zbrojnych RB i Służbie Wojskowej wymaga pewnej nowelizacji, choć niespecjalnie radykalnej.
Chodzi mi głównie o kwestię stopni wojskowych, w przypadku których ustawa jest w gruncie rzeczy mało konsekwentna. Obecnie teoretycznie obowiązuje zasada "podwójnych" stopni: stałego oraz tego, który przyznaje się w związku ze stanowiskiem. Dodatkowo do objęcia niektórych stanowisk wymagane jest posiadanie określonego stopnia. Krótko mówiąc przysłowiowy pułkownik Jan Kowalski przy nominacji na Dowódcę Wojsk Lądowych powinien otrzymać na czas pełnienia funkcji stopień generała, a później powrócić do stałej rangi pułkownika. Trochę mi to przypomina system, który w armiach anglosaskich obowiązuje w czasie wojny (np taki MacArthur trzykrotnie otrzymywał stopień czterogwiazdkowego generała) i moim zdaniem w warunkach wirtualnych tworzy niepotrzebne zamieszanie. Poza tym nie oszukujmy się: w praktyce stopnie w Siłach Zbrojnych RB przyznawane są i tak na stałe ze względu zarówno na pełnioną funkcję, jak i różne zasługi i moja nominacja generalska jest tu najlepszym przykładem (dostałem stopień ze względu na bycie dowódcą gwardii oraz za zasługi w czasie dotychczasowego pełnienia tej funkcji). Nikt też chyba nie zamierza degradować Thomasa jeśli kiedyś przestanie on pełnić obowiązki dowódcy floty. Nikt też nie będzie odmawiał Andrzejowi Swarzewskiemu albo Iwanowi Pietrowowi prawa do tytułowania się generałem, bo w końcu własną pracą się tych stopni dosłużyli. Mało kto zresztą dopełnia formalności związanych z zachowaniem stopnia po zakończeniu służby. W ogóle to by było dosyć demotywujące: pełnisz służbę, uzyskujesz w końcu np stopień generała brygady, a potem przechodzisz w stan spoczynku albo do rezerwy jako podpułkownik.
Dochodzi do tego jeszcze jeden absurd: w świetle prawa wynikającego trochę z tradycji Dowódca Sił Zbrojnych tradycyjnie na czas pełnienia tej funkcji zostaje Marszałkiem Bialenii. Jest też stopień Marszałka Wielkiego. Teoretycznie Ronon posiada obecnie albo dwa stopnie albo na czas pełnienia urzędu jest Marszałkiem Bialenii, a na emeryturze będzie Marszałkiem Wielkim. Dodatkowo de iure istnieją u nas trzy stopnie marszałkowskie: artykuł drugi mówi o stopniu Marszałka Bialenii, a artykuł 12 oraz załączniki uwzględniają stopnie po prostu Marszałka i Marszałka Wielkiego. Artykuł 13 jest z kolei sprzeczny z 2, bo nie wiadomo czy w końcu Dowódca jest Marszałkiem czy Marszałkiem Bialenii:
Dowódcą SZ RB jest Marszałek Bialenii - mianowany na ten stopień przez Prezydenta i pozostający w tym stopniu na czas pełnienia obowiązków Dowódcy SZ RB. (2)
za wyjątkiem stopnia marszałka, który jest przyznawany tylko na czas pełnienia obowiązków Dowódcy Sił Zbrojnych. (13)
Pragnę zaproponować rozwiązanie, które moim zdaniem stanowić będzie pewnego rodzaju kompromis pomiędzy praktyką i założeniami. Jest ono następujące:
1. Wprowadzenie wyłącznie dożywotnich stopni stałych.
2. Wydzielenie określonych stanowisk (dowódca SZ RB i jego zastępca, dowódca rodzaju wojsk, dowódcy gwardii regionalnych i ich zastępcy) związanych z posiadaniem stopni. Jako, że czynimy je stałymi to nie powinny przysługiwać z automatu, a na przykład po miesiącu lub kilku miesiącach należytego sprawowania funkcji. Przykładowo: pułkownik Jan Kowalski dostaje nominację na dowódcę Wojsk Lądowych i jest nim przez 2 miesiące jako pułkownik, a jeśli pełnił będzie ten urząd bez zarzutu to znaczy, że posiada odpowiednie kwalifikacje i zostanie awansowany na generała brygady. Z kolei mój następca na stanowisku Lwa zostanie z automatu dowódcą Gwardii Rzeszy. Jeżeli się sprawdzi i będzie zaangażowany w jej rozwój to np w połowie kadencji można dać mu nominację generalską albo admiralską. Jeśli będzie miał gwardię gdzieś to tego stopnia nie dostanie.
Chodzi mi głównie o kwestię stopni wojskowych, w przypadku których ustawa jest w gruncie rzeczy mało konsekwentna. Obecnie teoretycznie obowiązuje zasada "podwójnych" stopni: stałego oraz tego, który przyznaje się w związku ze stanowiskiem. Dodatkowo do objęcia niektórych stanowisk wymagane jest posiadanie określonego stopnia. Krótko mówiąc przysłowiowy pułkownik Jan Kowalski przy nominacji na Dowódcę Wojsk Lądowych powinien otrzymać na czas pełnienia funkcji stopień generała, a później powrócić do stałej rangi pułkownika. Trochę mi to przypomina system, który w armiach anglosaskich obowiązuje w czasie wojny (np taki MacArthur trzykrotnie otrzymywał stopień czterogwiazdkowego generała) i moim zdaniem w warunkach wirtualnych tworzy niepotrzebne zamieszanie. Poza tym nie oszukujmy się: w praktyce stopnie w Siłach Zbrojnych RB przyznawane są i tak na stałe ze względu zarówno na pełnioną funkcję, jak i różne zasługi i moja nominacja generalska jest tu najlepszym przykładem (dostałem stopień ze względu na bycie dowódcą gwardii oraz za zasługi w czasie dotychczasowego pełnienia tej funkcji). Nikt też chyba nie zamierza degradować Thomasa jeśli kiedyś przestanie on pełnić obowiązki dowódcy floty. Nikt też nie będzie odmawiał Andrzejowi Swarzewskiemu albo Iwanowi Pietrowowi prawa do tytułowania się generałem, bo w końcu własną pracą się tych stopni dosłużyli. Mało kto zresztą dopełnia formalności związanych z zachowaniem stopnia po zakończeniu służby. W ogóle to by było dosyć demotywujące: pełnisz służbę, uzyskujesz w końcu np stopień generała brygady, a potem przechodzisz w stan spoczynku albo do rezerwy jako podpułkownik.
Dochodzi do tego jeszcze jeden absurd: w świetle prawa wynikającego trochę z tradycji Dowódca Sił Zbrojnych tradycyjnie na czas pełnienia tej funkcji zostaje Marszałkiem Bialenii. Jest też stopień Marszałka Wielkiego. Teoretycznie Ronon posiada obecnie albo dwa stopnie albo na czas pełnienia urzędu jest Marszałkiem Bialenii, a na emeryturze będzie Marszałkiem Wielkim. Dodatkowo de iure istnieją u nas trzy stopnie marszałkowskie: artykuł drugi mówi o stopniu Marszałka Bialenii, a artykuł 12 oraz załączniki uwzględniają stopnie po prostu Marszałka i Marszałka Wielkiego. Artykuł 13 jest z kolei sprzeczny z 2, bo nie wiadomo czy w końcu Dowódca jest Marszałkiem czy Marszałkiem Bialenii:
Dowódcą SZ RB jest Marszałek Bialenii - mianowany na ten stopień przez Prezydenta i pozostający w tym stopniu na czas pełnienia obowiązków Dowódcy SZ RB. (2)
za wyjątkiem stopnia marszałka, który jest przyznawany tylko na czas pełnienia obowiązków Dowódcy Sił Zbrojnych. (13)
Pragnę zaproponować rozwiązanie, które moim zdaniem stanowić będzie pewnego rodzaju kompromis pomiędzy praktyką i założeniami. Jest ono następujące:
1. Wprowadzenie wyłącznie dożywotnich stopni stałych.
2. Wydzielenie określonych stanowisk (dowódca SZ RB i jego zastępca, dowódca rodzaju wojsk, dowódcy gwardii regionalnych i ich zastępcy) związanych z posiadaniem stopni. Jako, że czynimy je stałymi to nie powinny przysługiwać z automatu, a na przykład po miesiącu lub kilku miesiącach należytego sprawowania funkcji. Przykładowo: pułkownik Jan Kowalski dostaje nominację na dowódcę Wojsk Lądowych i jest nim przez 2 miesiące jako pułkownik, a jeśli pełnił będzie ten urząd bez zarzutu to znaczy, że posiada odpowiednie kwalifikacje i zostanie awansowany na generała brygady. Z kolei mój następca na stanowisku Lwa zostanie z automatu dowódcą Gwardii Rzeszy. Jeżeli się sprawdzi i będzie zaangażowany w jej rozwój to np w połowie kadencji można dać mu nominację generalską albo admiralską. Jeśli będzie miał gwardię gdzieś to tego stopnia nie dostanie.
W ten sposób stopień stanie się realnym odzwierciedleniem predyspozycji: jeśli oficer poradził sobie na stanowisku dowódcy gwardii albo rodzaju wojsk (to znaczy nie został zdjęty w ciągu pierwszych miesięcy) to znaczy, że się nadaje. Jednocześnie unikniemy sytuacji, gdzie ów pułkownik Kowalski wraca do kraju, spontanicznie przyjmuje ofertę zostania dowódcą rodzaju wojsk (bo nie ma innych chętnych), dostaje z tego tytułu generalskie szlify, ale nic nie robi na stanowisku i rzuca to 2 tygodnie później mając generalską emeryturę w kieszeni. Wizja szybkiego awansu, ale z koniecznością pracy przez ten miesiąc, dwa albo trzy (do ustalenia) będzie motywacją. Poza tym oczywiście pełnienie funkcji nie będzie jedyną drogą awansu: zdolnego dowódcę dywizji w stopniu pułkownika (obecnie i tak takich nie ma) będzie można awansować na generała, a dowódcę eskadry który jest kapitanem na komandora podporucznika i wyżej.
Proponuję też, aby chętni na zawodowych wojskowych po zapoznaniu się z jakimś "instruktażem" albo inną podstawową dawką wiedzy zaczynali służbę np od podporucznika, bo nie wiem czy w v-armii potrzebujemy aż tak szeregowców i sierżantów. Takich ochotników i tak obecnie nie ma zbyt wielu, ale jeśli się pojawią to można najpierw dać takiemu świeżo upieczonemu podporucznikowi kompanię, gdy zostanie majorem batalion albo i pułk, a później gdy będzie pułkownikiem to także związki operacyjne i taktyczne wyższego rzędu. To byłaby taka naturalna ścieżka.
3. Dowódca SZ RB będzie musiał mieć co najmniej stopień generalski (ewentualnie pułkownika, ale wtedy przez pierwsze 2 miesiące będzie tylko p.o. dowódcy), a po jakimś czasie zostanie awansowany np na generała dywizji (oczywiście jeśli nim do tej pory nie był). Nie każdy szef naszej armii musi być marszałkiem, a poza tym wizja zmiany na tym stanowisku jest raczej odległa.
Wyjątek byłby jeden: jeśli z powodu braku odpowiednich kandydatów obowiązku Dowódcy pełni Prezydent to rzecz jasna nie będzie on musiał być generałem.
4. Uregulowanie stopni marszałkowskich. Do głowy przyszedł mi taki pomysł, aby wprowadzić stopień marszałkowski dla każdego rodzaju wojsk: marszałek polny, marszałek lotnictwa i admirał floty / wielki admirał. Wyższym stopniem byłby wówczas Marszałek Bialenii, który stałby się odpowiednikiem obecnego Marszałka Wielkiego (coś jak w Finlandii, gdzie Mannerheim najpierw był feldmarszałkiem, a potem dali mu honorowo tytuł marszałka Finlandii).
Proszę Was, abyście wyrazili swoje opinie na temat moich pomysłów. Być może dostrzegacie inne kwestie, które warto doprecyzować albo zmienić.
Proponuję też, aby chętni na zawodowych wojskowych po zapoznaniu się z jakimś "instruktażem" albo inną podstawową dawką wiedzy zaczynali służbę np od podporucznika, bo nie wiem czy w v-armii potrzebujemy aż tak szeregowców i sierżantów. Takich ochotników i tak obecnie nie ma zbyt wielu, ale jeśli się pojawią to można najpierw dać takiemu świeżo upieczonemu podporucznikowi kompanię, gdy zostanie majorem batalion albo i pułk, a później gdy będzie pułkownikiem to także związki operacyjne i taktyczne wyższego rzędu. To byłaby taka naturalna ścieżka.
3. Dowódca SZ RB będzie musiał mieć co najmniej stopień generalski (ewentualnie pułkownika, ale wtedy przez pierwsze 2 miesiące będzie tylko p.o. dowódcy), a po jakimś czasie zostanie awansowany np na generała dywizji (oczywiście jeśli nim do tej pory nie był). Nie każdy szef naszej armii musi być marszałkiem, a poza tym wizja zmiany na tym stanowisku jest raczej odległa.
Wyjątek byłby jeden: jeśli z powodu braku odpowiednich kandydatów obowiązku Dowódcy pełni Prezydent to rzecz jasna nie będzie on musiał być generałem.
4. Uregulowanie stopni marszałkowskich. Do głowy przyszedł mi taki pomysł, aby wprowadzić stopień marszałkowski dla każdego rodzaju wojsk: marszałek polny, marszałek lotnictwa i admirał floty / wielki admirał. Wyższym stopniem byłby wówczas Marszałek Bialenii, który stałby się odpowiednikiem obecnego Marszałka Wielkiego (coś jak w Finlandii, gdzie Mannerheim najpierw był feldmarszałkiem, a potem dali mu honorowo tytuł marszałka Finlandii).
Proszę Was, abyście wyrazili swoje opinie na temat moich pomysłów. Być może dostrzegacie inne kwestie, które warto doprecyzować albo zmienić.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

