11-10-2022 20:29
Miesiąc temu mieszkańcy Ahary (w liczbie około pięciu tysięcy) oraz Fjary (w liczbie około kilkunastu) powołali wspólny samorząd, pierwszą władzę nad obojgiem wysp od czasu upadku NUPIA. Odrobinę szerzej pisałem o tym na swoim blogu. O ile Fjara znajduje się na zdecydowanym uboczu cywilizacji i jest właściwie wyspą powoli wymierającą, Ahara ma się w miarę dobrze. Niewielka liczba mieszkańców Ahary odwiedza Bialenię w celach handlowych, a jej młodsi mieszkańcy niekiedy szukają w naszej Republice lepszej przyszłości.
Gdy niedawno odwiedziłem Fjarę, byłem zachwycony jej unikalną architekturą oraz krajobrazami. Jestem przekonany, że w małych valhallskich wysepkach tkwi ogromny potecjał turystyczny. Wielu mieszkańców Bialenii Północnej z całą pewnością chciałoby zobaczyć krainę swoich przodków, a Bialeńczycy niekoniecznie utożsamiający się z dziedzictwem Sułtanatu Aharskiego mogli po prostu spędzić tu wakacje w malowniczej krainie nad ciepłym morzem.
![[Obrazek: burkini.jpg?itok=0sidx8GV]](https://en.qantara.de/sites/default/files/styles/editor_large/public/uploads/2015/10/07/burkini.jpg?itok=0sidx8GV)
Starałem się wypytać mieszkańców Ahary o ich stosunek do Bialenii oraz ewentualnej reintegracji ziem valhallskich. Moje szacunki nie mogą pretendować do ścisłości, ale sądzę, że około połowy mieszkańców Ahary byłoby z tego zadowolonych, jedna czwarta ma spore wątpliwości, a jednej czwartej jest to obojętne - o ile Republika nie będzie nakładała na wyspy nadmiernych podatków oraz nie wprowadzi poboru do wojska.
Sądzę, że takie nastroje pozwalają nam na akcję dyplomatyczną, z niewielkim jedynie wsparciem sił zbrojnych. Proponuję zrobić desant na prawie bezludną Fjarę, a następnie wezwać samorząd aharski do podpisania układu aneksyjnego.


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)