24-11-2022 20:30
![[Obrazek: 100063997436362752.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1018/100063997436362752.png)
Dzień po naradzie w Emiracie Prezydent Republiki przybył do Portu Arthurberg,
aby spotkać się ze starszyzną reprezentującą różne grupy zamieszkujące Wilajet Anatolii.
Szanowne Państwo, Kochani moi,
myślę, że to już dobry moment, aby zacząć organizować życie na Anatolii, która stała się teraz samodzielnym regionem w klimacie (docelowo) turkijsko-kaukaskim, a jednocześnie w pewnym sensie przejęła sporą część dziedzictwa Rzeszy.
Zacznę może od rządów, czyli od kwestii wyłonienia Arkadaga. Nie wiem, czy w chwili obecnej są wśród potencjalnych mieszkańców ludzie chętni przejąć ten urząd - jeśli tak to rzecz jasna czekam na oferty i jestem gotów wkrótce przeprowadzić wybór w Komitecie. Jeśli jednak nie znajdziemy nikogo sensownego to mówię otwarcie, że dopóki jestem Prezydentem to nie zamierzam obejmować dodatkowych stanowisk, ale będę czuwał nad procesem organizacji Wilajetu z jakąś tam perspektywą zostania kiedyś Arkadagiem.
Co do realiów: pojawiła się słuszna (tak sądzę) i ciekawa koncepcja, że znaczna część terytorium Anatolii pozostanie poza faktyczną kontrolą władz. Wydaje mi się to logiczne: rozpad struktur Rzeszy, kryzys w Bialenii, a jednocześnie oddalenie od centrum i stosunkowo mała liczebność dawnej Gwardii Rzeszy temu by sprzyjała. Klanowość miejscowych etnosów sprzyjałaby sytuacji, gdzie w głębi lądu ludzie zaczęli by się rządzić sami. Tworzy nam to fajną sytuację, z którą trzeba będzie sobie poradzić.
Tymczasowość widziałbym też jeśli chodzi o centrum polityczne: zbialenizowany Port Arthurberg mógłby być traktowany jako tymczasowa stolica regionu, ale nie za jego serce. Z czasem wznowilibyśmy budowę stolicy z przyszłości w głębi wyspy, ale ta budowa trwałaby i trwała będąc zjawiskiem samym w sobie.
Wspomniałem też o dziedzictwie Rzeszy. Większość jednostek Gwardii stacjonuje na Anatolii stąd uważam, że powinniśmy dążyć do ich przejęcia i przekształcenia w nową formację samorządową. Mowa oczywiście o komponencie centralnym. Możemy uznać, że gwardie lenników stały się siłami kontrolującymi obszar poza zasięgiem władz.
Na koniec kwestia techniczna: sugeruję, aby póki co ograniczyć się do jednego działu. Niech Anatolia pozostanie samorządem minimalistycznym, zobaczymy jak nam to wyjdzie.
Zacznę może od rządów, czyli od kwestii wyłonienia Arkadaga. Nie wiem, czy w chwili obecnej są wśród potencjalnych mieszkańców ludzie chętni przejąć ten urząd - jeśli tak to rzecz jasna czekam na oferty i jestem gotów wkrótce przeprowadzić wybór w Komitecie. Jeśli jednak nie znajdziemy nikogo sensownego to mówię otwarcie, że dopóki jestem Prezydentem to nie zamierzam obejmować dodatkowych stanowisk, ale będę czuwał nad procesem organizacji Wilajetu z jakąś tam perspektywą zostania kiedyś Arkadagiem.
Co do realiów: pojawiła się słuszna (tak sądzę) i ciekawa koncepcja, że znaczna część terytorium Anatolii pozostanie poza faktyczną kontrolą władz. Wydaje mi się to logiczne: rozpad struktur Rzeszy, kryzys w Bialenii, a jednocześnie oddalenie od centrum i stosunkowo mała liczebność dawnej Gwardii Rzeszy temu by sprzyjała. Klanowość miejscowych etnosów sprzyjałaby sytuacji, gdzie w głębi lądu ludzie zaczęli by się rządzić sami. Tworzy nam to fajną sytuację, z którą trzeba będzie sobie poradzić.
Tymczasowość widziałbym też jeśli chodzi o centrum polityczne: zbialenizowany Port Arthurberg mógłby być traktowany jako tymczasowa stolica regionu, ale nie za jego serce. Z czasem wznowilibyśmy budowę stolicy z przyszłości w głębi wyspy, ale ta budowa trwałaby i trwała będąc zjawiskiem samym w sobie.
Wspomniałem też o dziedzictwie Rzeszy. Większość jednostek Gwardii stacjonuje na Anatolii stąd uważam, że powinniśmy dążyć do ich przejęcia i przekształcenia w nową formację samorządową. Mowa oczywiście o komponencie centralnym. Możemy uznać, że gwardie lenników stały się siłami kontrolującymi obszar poza zasięgiem władz.
Na koniec kwestia techniczna: sugeruję, aby póki co ograniczyć się do jednego działu. Niech Anatolia pozostanie samorządem minimalistycznym, zobaczymy jak nam to wyjdzie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)


