10.11.2014, 13:12:36
(10.11.2014, 12:43:13)Kristian Iversen link napisał(a): Ustawa o sądownictwie nie przewiduje chyba (proszę poprawić, jeżeli się mylę) przypadku, gdy stroną jest sędzia, to jest pracujący jako sędzia, a jak wiadomo, taki proces byłby... no, irracjonalny.
Obawiam się, ze jesteś w błędzie... bo ustawa o sądownictwie przewiduje taką sytuację. Rozwiązanie znajduje się w art. 2 ustawy, a konkretnie ustępy 5 i 7.
5. W przypadku czasowej nieobecności sędziego Prezydent ma prawo powołać sędziego zastępczego - na czas nieobecności lub w chwili pojawienia się konieczności przeprowadzenia rozprawy - na czas rozprawy.
[...]
7. Analogicznie do pkt. 5 Prezydent postępuje w sytuacji gdy powołany na daną kadencję sędzia miałby być stroną procesu.
Prezydent w przypadku gdy oskarżonym (zresztą nie tylko - gdyby miałby być stroną) miałby by być sędzia - powołuje na daną rozprawę innego sędziego. Dalej to już kwestia wyniku procesu - bo jeżeli sędzia okaże się osobą niewinną to wraca na swoje stanowisko, natomiast jeżeli okaże się winnym to ma zastosowanie ustęp 4, punkt d:
4. Prezydent ma prawo odwołać sędziego w następujących przypadkach:
a/ Zrzeczenia się funkcji sędziego.
b/ Drastycznego spadku aktywności lub długotrwałej nieobecności sędziego.
c/ Uzasadnionego i udokumentowanego zarzutu o brak bezstronności sędziego.
d/ Skazania sędziego na karę uniemożliwiającą dalsze pełnienie funkcji.
Sadzę więc, że problem nie występuje.
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

