20.11.2014, 12:13:12
Swego czasu byłem jednych z czołowych satyryków, to się dorzucę.
Przychodzi Radziecki do jednego z bialeńskich sklepów mięsnych, ogląda, wybiera, wreszcie prosi ekspedientkę:
- Kochaniutka, poproszę tamtą dużą mortadelę.
- Oczywiście, w całości czy pokroić?
- A jak myślisz krowo, czy ja mam dupę na żetony?
Przychodzi Radziecki do jednego z bialeńskich sklepów mięsnych, ogląda, wybiera, wreszcie prosi ekspedientkę:
- Kochaniutka, poproszę tamtą dużą mortadelę.
- Oczywiście, w całości czy pokroić?
- A jak myślisz krowo, czy ja mam dupę na żetony?
{~} Prezerwatyw Tradycja Radziecki

