29.11.2014, 17:15:18
Nie będę mieć nic przeciwko jeśli zostanę "Semiramidą Północy", no może z jednym wyjątkiem: nie doprowadzę do śmierci mojego męża 
Co do miasta, byłabym gotowa tworzyć go.

Co do miasta, byłabym gotowa tworzyć go.
