Żarty mikronacyjne
#23
Co to za kraj w którym człowiek
Lęka się o własne życie
W którym nigdy się nie dowie
Czy jego czek ma pokrycie
Jak mam ufać narodowi
Co nie widząc zagrożenia
Ślepo wierzy Hewretowi
Słucha jego pierdolenia
Forów wydal już z 30
Poparcie rośnie bez przerwy
To się w głowie już nie mieści
Ile ten człowiek ma werwy
Chociaż stale mam marzenie
Żeby w końcu złapał /kiłę/
Jego victowskie korzenie
Dały mu nadludzką siłę

Jest odporny na wirusy
Pneumokoki i roztocza
W tym człowieku nie ma duszy
Zero ognia w jego oczach
Nie ma skóry
Ani kości
Hugon Hewret jest robotem
Który przybył tu z przyszłości
By śpiewać zniszczenia rotę
Nie poddaje się napięciu
Nie kłania rakiet bateriom
Lecz resetuje w zetknięciu
Się z organiczną materią
Mam więc plan by ginął w bólach
Jeszcze nie wszystko stracone
Więc wysuwam dziś postulat:

Hugon Hewret zjedz mielone!

Hewret ginął pół godziny
/Iskry/ z oczu się sypały
Aż w końcu puściły liny
Z czaszki wystrzeliły gały
Toczyły się po podłodze
On już padał na kolana
Olej cieknął mu po nodze
Sam już blady był jak ściana.
Taki koniec był Hugona
Cyborga kapitalisty
Czas na nowego Mesjasza
Aby objął tron świetlisty

Już zlatuje Feliks Spirkin
By nam wskazać nową drogę,
On ma przeszłość bohatera
Ale teraz jest jak Boge.
Stworzy u nas raj na Ziemi, Socjocentryczny Babilon
W którym ślepi, głuchoniemi
Widzą słyszą, liczą bilon
Lecz to senne jest marzenie
Z którego budzę się zaraz
Hugon plecie życia wieniec
I nie ma jeszcze Spirkina
Patrzy więc na swój monitor
Który chodził dnie i noce
Tam poparcia słupek git

Hugon Hewret zero procent
N.N
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Żarty mikronacyjne - przez AndrzejSwarzewski - 06.05.2014, 16:47:59



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości