Rezervoir-vivre
#9
Choć nie jestem delegatem Szczytu to pozwolę sobie zabrać głos...

(11.01.2015, 21:28:06)Piotr Pawel I link napisał(a): Dla mnie "towarzysz" jest zwrotem używanym przez członków partii komunistycznych i socjalistycznych w rozmowach między sobą (bo jeden dla drugiego jest towarzyszem). Ja ani komunistą, ani socjalistą nigdy nie byłem, więc czuję się dziwnie, mówiąc do kogoś "towarzyszu". A można - obywatelu?...Np. "obywatelu Inżynierze" czy "obywatelko Prezydent"?
W sumie nie jest tak do końca... ale faktycznie słowo to najbardziej rozpowszechniło się w XX wieku jako zwrot związany z ideologią komunistyczną czy socjalistyczną (w wyjątkami oczywiście).

Jednak inż_zwell dotknął kwestii oficjalnego tytułowania... i tutaj trzeba mu przyznać dużo racji, bo w tytulaturze grzecznościowej używa się nie zwrotów, które pasują nam, a takich jakie oczekuje osoba do której się zwracamy. Nie trzeba być zwolennikiem socjalizmu, komunizmu czy ogólnie lewicowości aby grzecznościowo tytułować kogoś, w sytuacjach oficjalnych "Towarzyszem", nawet jeżeli taka tytulatura kompletnie nie występuje u tytułującego. To po prostu uszanowanie formy występującej u innych i wyrażenie pewnej formy szacunku w przypadku oficjalnych spotkań.

Nie dotyczy to przecież tylko kwestii "towarzysza", ale też innych - bo w tym momencie np. ktoś będący "wrogiem" monarchii mógłby powiedzieć to samo o tytulaturze monarchów czyli jestem przeciwnikiem monarchii jako systemu politycznego to "nie przejdzie mi przez gardło" monarsza tytulatura. Podobnie z dostojnikami religijnymi - o ile prywatnie można wytarzać dezaprobatę dla religijności, hierarchii i tytulatury hierarchów, a wręcz celowo pomijać ichnią tytulaturę (na podobnej zasadzie jak z tytulaturą komunistyczną czy monarszą etc.) to w sytuacji oficjalnej i do tego gdy chcemy jednak okazać danej osobie szacunek to jednak ją stosujemy, nawet jak trudno przez gardło przechodzi i budzi nas wewnętrzny sprzeciw.

Wszystko zależy od sytuacji i stosunku do drugiej strony... nie na darmo o dyplomatach mówi się, że to ludzie, którzy potrafią powiedzieć spier...j w taki sposób, że poczujesz podniecenie przed ekscytująca podróżą. Przepraszam za wulgaryzm, ale bez niego to znane powiedzenie staje się bez sensu.

Chcąc działać w dyplomacji i kontaktach zagranicznych niestety trzeba własne sympatie i antypatie do pewnych rzeczy odłożyć na bok. Prywatnie, w kontaktach osobistych można robić co się uważa za stosowne - byle nie przyjmowało to form obraźliwych czy celowo lekceważących. Zresztą w przypadku kontaktów prywatnych, niedyplomatycznych to stosuje się zasady gospodarza lub lawiruje w gramatyce (stąd poza sytuacjami bardzo oficjalnymi w Bialenii w zasadzie spotykana jest forma bezpośrednia bez "panowania" i tytulatury - bo taki wytworzył się zwyczaj) - natomiast w stosunku do gości oficjalnych i podczas oficjalnych spotkań należy uszanować przyjęta tytulaturę i formy przyjęte przez naszych gości czy współuczestników takowych spotkań.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Rezervoir-vivre - przez inz_zwell - 09.01.2015, 14:01:15



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości