08.02.2016, 00:46:43
Pozwolicie, że zacznę od końca. Mam nadzieję, że tak malownicze metafory i porównania, to preludium do dalszej działalności dla rozwoju Bialenii i jej regionów. Tym razem nasza kooperacja nie musi się skończyć wyrokiem sądu, czyż nie? Co do statystyki, czy raczej kwestii infromacyjnych, chodzi mi oczywiście o zachowanie pewnej formy ładu, tak by każdy miał wgląd do aktualnej listy mieszkańców regionów. Ale jest to oczywiście kwestia drugorzędna, to tylko kolejne narzedzie, nie rozciągałbym tej statystyki na pracę całego ministerstwa, byłoby to wielkie uproszczenie.
Piękne hasła brzmią wyjątkowo dumnie i górnolotnie, walka z biurokracją, ocena ministerstwa po kilku dniach od powołania. Oczywiście, ustawy, nadmierna biurokacja, to źródła wszystkiego zła, rozplemiającego się w Bialenii. Wybornie. Ja oczywiście jakimiś zasługami licytował się nie będę, nie mam w tym absolutnie żadnego interesu, ale mogę zapewnić, że w miarę swoich sił, organiczonych także realowo, o czym zdążyłem napisać, będę się starał usilnie realizować także "trzeci akapit", będacy per se celem pracy ministerstwa.
Miło, że raczyliście przychylić się do mojej porśby konsultacyjnej. Skupiając się na atakach - może i słuszynych, za wszelką krytykę, o ile jest ona konstruktywna, jestem wdzięczny - zapomniał pan o właściwym celu, czyli o inicjatywach, które pańskim zdaniem winny być podjęte w ramach "otwarcia się na narrację", czy budowy aktywizacji fabulranej.
Jeśli okaże się, że tak będzie, to go zaniechamy, ale doświadczenie ostatnich organizacji tego rankingu pokazuje, że "marchewka", pewna forma wyróżnienia, może być zachętą do dalszej aktywności i budowania "zadbanej prownicji". Absolutnie nie rozumiem, kto chce tu kogoś zrównywać?
Piękne hasła brzmią wyjątkowo dumnie i górnolotnie, walka z biurokracją, ocena ministerstwa po kilku dniach od powołania. Oczywiście, ustawy, nadmierna biurokacja, to źródła wszystkiego zła, rozplemiającego się w Bialenii. Wybornie. Ja oczywiście jakimiś zasługami licytował się nie będę, nie mam w tym absolutnie żadnego interesu, ale mogę zapewnić, że w miarę swoich sił, organiczonych także realowo, o czym zdążyłem napisać, będę się starał usilnie realizować także "trzeci akapit", będacy per se celem pracy ministerstwa.
Miło, że raczyliście przychylić się do mojej porśby konsultacyjnej. Skupiając się na atakach - może i słuszynych, za wszelką krytykę, o ile jest ona konstruktywna, jestem wdzięczny - zapomniał pan o właściwym celu, czyli o inicjatywach, które pańskim zdaniem winny być podjęte w ramach "otwarcia się na narrację", czy budowy aktywizacji fabulranej.
Cytat:to niech mi Pan powie komu ma służyć ten ranking i specjalny przelicznik ludzkiej aktywności? Według mnie będzie on służył tylko ministerstwu, aby się szczyciło statystyką. Ma być dynamizm, a nie statyczność...
Jeśli okaże się, że tak będzie, to go zaniechamy, ale doświadczenie ostatnich organizacji tego rankingu pokazuje, że "marchewka", pewna forma wyróżnienia, może być zachętą do dalszej aktywności i budowania "zadbanej prownicji". Absolutnie nie rozumiem, kto chce tu kogoś zrównywać?
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
