Debata przedwyborcza - marzec 2014
#40
Cytat:Tyle MG by im wyjaśniał ile energii, jakie koszta utrzymania, jakie koszta produkcji, żeby każdy zrozumiał system gospodarczy.
Tutaj się zgadzam - jeśli chciałoby się stworzyć jakikolwiek system gospodarczy to w sytuacji v-państwa energia mogłaby stać się pewną bazą dla działań gospodarczych, co zresztą sam wcześniej proponowałem.

Energię zużywa się zawsze i do każdego rodzaju działalności. Tutaj mógłby być ten "punkt zerowy" - energetyka produkuje energię i każda firma musi ją zużywać (oczywiście trzeba będzie ustalić jaka, ile - czy może jaki procent z obrotu). Produkcja energii też musiałaby się wiązać z kosztami - które mogłyby być pewnym procentem tego co zakład energetyczny sprzeda. Tutaj trzeba by ustalić po prostu, że np. X procent obrotu firmy energetycznej idzie do kopalni, Y procent idzie do firmy mającej tankowce i gazowce, a Z procent idzie do kolei za transport. Mamy w tym momencie już 3 (poza energetyką) rodzaje działalności, które naturalnie mają dochód. Czwartą jest firma energetyczna.

Problem w tym jak dalej "wymusić" relacje finansowe miedzy firmami? Budując firmę można by ustalić, że trzeba do tego użyć koncesjonowanej firmy budowlanej. Problemem jest co dalej... w jaki sposób ma się utrzymywać np. linia lotnicza? Skoro w żaden sposób nie trzeba z niej korzystać.

To jest naprawdę bardzo złożony problem jak wymusić relacje pomiędzy przedsiębiorstwami, jak zrobić by musiały być wykorzystywane do codziennej działalności. Zresztą co zrobić by rzeczy nie brały się z niczego - dużo jednak będzie zależało od woli zabawy w gospodarkę...

Przykład prosty (jak tutaj przez przypadek się pojawił) - właściciel TV, nie odczuwa potrzeby zapłacenia komuś za użytkowanie satelity i nikt go do tego nie zmusi. Ale może być też na odwrót - jeżeli np. stworzymy przedsiębiorstwo zajmujące się eksploatacją portów lotniczych, to jej właściciel/zarządca może postępować odwrotnie i mieć wolę np. wynajmowania firmy ochroniarskiej do ochrony swoich portów lotniczych.

Tutaj chyba paradoksalnie najlepiej sprawdzi się system państwowej własności przedsiębiorstw bo wtedy zarządzający reprezentując państwo będzie działał na korzyść tego państwa (czyli też na korzyść tego by istniał obrót gospodarczy) i po prostu jego "państwowa świadomość" doprowadzi do tego by nawiązywał relacje gospodarcze w przedsiębiorstwami. Państwowy port lotniczy wynajmie ochronę, państwowa linia lotnicza kupi samolot z firmie produkującej, państwowa linia żeglugowa kupi statek w stoczni itd. itp. Podobnie jak armia mając przyznane środki finansowe będzie kupowało sprzęt w firmach istniejących w RB - bo wojsko jest państwowe i ma "państwową świadomość".

W każdym razie jeśli jest wola stworzenia jakiejś gospodarki (bo dzisiaj po prostu żadnej nie ma - jest tylko mówienie, że jest) - to jest to naprawdę bardzo złożona kwestia do przedyskutowania i opracowania w szczegółach. Praca na całą kadencję i to nie tylko dla jednej osoby...

Natomiast wiara w to, że sam spadek wartości "św" spowoduje ruch na rynku, bez żadnych innych działań, że jest panaceum na powstanie obrotu gospodarczego jest niczym innym jak "wiarą" właśnie - na tej samej zasadzie jak wiara w jakiś bogów i inne moce nadprzyrodzone. Sam fakt wiary w nie nie spowoduje ich zaistnienia. Aby gospodarka powstała musi być jakiś opracowany jakiś sensowny mechanizm jej funkcjonowania - na tyle przemyślany i sprawny by działał, oczywiście przy dużym udziale tych którzy będą zarządzać państwowymi przedsiębiorstwami, bo oni muszą chcieć wspomagać rozwój gospodarczy.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości