Manifestacja pod Pałacem Prezydenckim
#92
Wczoraj wieczorem zgromadzeni na demonstracji słuchali wiadomości radiowych podawanych przez głośniki. Sytuacja zmieniała się z minuty na minutę. W pewnym momencie na scenę wyszedł Eddard Noqtern, aby oznajmić zebranym śmierć Prezydent. Wszystko stało się szybko, słychać było krótki strzał, a potem od tyłu pod Pałac podjechała karetka, aby zabrać Panią Prezydent. Ludzie nie wiedzieli co robić, zapanował lekki strach i chaos. Ochrona zaleciła jednak ludziom zostać do rana, aby nie spowodować jeszcze większego chaosu. Większość posłuchała się, ale nieliczni odeszli do domu.

Kilkanaście minut później na scenie pojawił się Fredericj Hufflepuff: "Natychmiastowa resuscytacja podjęta przez Pałacowych lekarzy oraz w karetce przyniosła efekty, Pani Prezydent żyje i ma się dobrze". "A więc już kolejny raz uciekła śmierci" - komentuje przypadkowy uczestnik manifestacji. - Z jednej strony cieszę się, że żyje, ale z drugiej... - wtóruje mu inny.

Ludzie pozostali więc na miejscu. Spędzili noc w swoich namiotach lub przy małych ogniskach, śpiąc pod kocami, w ciepłych ubraniach. Grupka zebrana przed drzwiami Pałacu cały czas demonstrowała...


[Obrazek: str_05.jpg]
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: