20.07.2016, 10:31:12
Dziękuję. Dla tych, którzy nie rozumieją lub nie chcą rozumieć powiem raz jeszcze. Błędem 15 lat temu było niezastosowanie jakiegoś nicka, ale wtedy wielu używało swych realnych nazwisk. Mój ówczesny zawód pozwalał zresztą na to bez problemu. I dlatego mogłem nawet organizować w swoim miejscu pracy szczyty OPM, świetne spotkania organizacji tak dziś przez niektórych potępianej. Choć zdarzyło się, że ktoś napisał do mojego szefa list, w którym skarżył się na moją działalność w wirtualnych państwach (szef oddał mi list, twierdząc, że nie rozumie o co chodzi). Teraz jednak zmieniłem wykonywany zawód i miejsce pracy - i to powoduje, że postanowiłem używać nicku. Powtarzam: z poglądami p. "RDH" mogę dyskutować, choć jest to dość trudne, bo niełatwo dyskutować z kimś, kto mnie ewidentnie nie lubi - ale nie rozumiem, czemu chce mi zrobić na złość? Sprawia mu to przyjemność? Lubi denerwować innych? Jeśli tak, to bardzo współczuję.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

