20.07.2016, 15:35:34
Cytat:Nie dziwię się, że głosowania trwały tak długo, skoro nie było chęci do wprowadzenia czegoś dobrego, ale była chęć do wprowadzania, lekko mówiąc, trochę niepotrzebnych rozwiązań. I w tym tkwi problem biurokratyzacji.
Tu chodzi o proste sprawy. Duże mikronacje miały w OPM nawet kilkuosobowe delegacje, małe - jednoosobowe. Przy sporej liczbie członków zebranie kworum było strasznie trudne. A każdy miał jeden głos.
Każdy też miał szanse na zaproponowanie "czegoś dobrego". Co więcej, każdy członek OPM miał jednakowe szanse - i ten duży, i ten najmniejszy. Niekoniecznie z tej szansy korzystał.
Ja uważałem, że jako SG OPM powinienem umożliwić wymianę poglądów - co było możliwe, a także zapobiegać konfliktom i je rozwiązywać - co niespecjalnie było realizowane. Za swój sukces uważam reanimację pewnego v-państwa - OPM miał tam tymczasowy zarząd, doprowadziliśmy do wyborów, a nowowybrany władca nawet nie powiedział 'dziękuję'... Te kilka przyjętych konwencji to w sumie drobiazg, przypomnę jednak na przykład, że superrestrykcyjną konwencję ws. tytułów naukowych zaproponował Dreamland - i została przyjęta, choć nie sprzyjała rozwojowi nauki w mikronacjach. Pewno warto by prześledzić wątki na forum OPM... to pozwoliłoby na wskazanie ewidentnych błędów i pomyłek - oraz pozytywów, rzecz jasna.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

