25.07.2016, 14:47:40
Okej, powiem i ja.
ad. 1. - Mógłbym powiedzieć, że to oczywiste. Dla Pana jednak nie jest. Odpowiem więc tak: założyciel i redaktor naczelny nie jest Hasselandczykiem (a szkoda...).
ad. 2. - Bo w interesie Hasselandu nie leży antybialeńskość. Idea - nie wymyślona przeze mnie, ale się do niej dołączyłem - jest taka: Hasseland samodzielnie jest za słaby. Stowarzyszając się z Bialenią zyskaliśmy i my, i Bialenia. My - trwałe oparcie w silnej mikronacji. Bialenia - kilku nowych, aktywnych obywateli. Osłabianie Bialenii byłoby osłabianiem Hasselandu. A zresztą, każdy kolejny tydzień, każdy kolejny miesiąc umacnia mój osobisty związek z Bialenią. Jestem obywatelem Bialenii i z tego się cieszę. Gdybym działał na rzecz zniszczenia Bialenii, byłoby to niszczenie siebie samego. Tak, są masochiści, są też samobójcy - ja nie jestem ani jednym, ani drugim.
Z traktatu nie wynika podległość, choć Bialenia ma więcej praw niż Hasseland (zwłaszcza prowadzenie polityki zagranicznej). Tak było i tak jest dalej. Hasseland nie robi niczego sprzecznego z układem stowarzyszeniowym. Np. obecnie nie mamy Sądu Najwyższego - to Sąd Ludowy Bialenii w razie potrzeby będzie sądzić Hasselandczyków! A nie odwrotnie! Czy to oznacza, że Bialenia zdominowała Hasseland?
Sorry, ale to pisanie w rodzaju:
Jest kilku Hasselanczyków obecnych w Bialenii, w tym ja. Zgodnie z prawem uczestniczą w wyborach, a nawet piastują rozmaite urzędy. Kilku Bialeńczyków trafiło do Hasselandu. Andrzej Swarzewski był przez jakiś czas Lordem Szambelanem, czyli odpowiednikiem premiera - niezbyt, niestety, aktywnym. Ronon Dex pełni obowiązki szefa Sztabu Generalnego. Czy to oznacza, że Bialenia opanowuje Hasseland? Jednak nie.
Czołowi Bialeńczycy zajmują ważne urzędy w Hasselandzie. I to jest jeden z wielu moich dowodów, że Pańskie twierdzenia są nieprawdziwe.
Cytat:A może chociaż uzasadni Pan:
1.Dlaczego wg Pana gazeta "wBialenii" nie ma nic wspólnego z Hasselandem?
2.Dlaczego wg Pana Gazeta Hasselandzka nie jest antybialeńska?
ad. 1. - Mógłbym powiedzieć, że to oczywiste. Dla Pana jednak nie jest. Odpowiem więc tak: założyciel i redaktor naczelny nie jest Hasselandczykiem (a szkoda...).
ad. 2. - Bo w interesie Hasselandu nie leży antybialeńskość. Idea - nie wymyślona przeze mnie, ale się do niej dołączyłem - jest taka: Hasseland samodzielnie jest za słaby. Stowarzyszając się z Bialenią zyskaliśmy i my, i Bialenia. My - trwałe oparcie w silnej mikronacji. Bialenia - kilku nowych, aktywnych obywateli. Osłabianie Bialenii byłoby osłabianiem Hasselandu. A zresztą, każdy kolejny tydzień, każdy kolejny miesiąc umacnia mój osobisty związek z Bialenią. Jestem obywatelem Bialenii i z tego się cieszę. Gdybym działał na rzecz zniszczenia Bialenii, byłoby to niszczenie siebie samego. Tak, są masochiści, są też samobójcy - ja nie jestem ani jednym, ani drugim.
Cytat:Ano tak, że zamiast być podległym Bialenii (co wynika z traktatu), Hasseland sam podporządkowuje sobie Bialenię.
Z traktatu nie wynika podległość, choć Bialenia ma więcej praw niż Hasseland (zwłaszcza prowadzenie polityki zagranicznej). Tak było i tak jest dalej. Hasseland nie robi niczego sprzecznego z układem stowarzyszeniowym. Np. obecnie nie mamy Sądu Najwyższego - to Sąd Ludowy Bialenii w razie potrzeby będzie sądzić Hasselandczyków! A nie odwrotnie! Czy to oznacza, że Bialenia zdominowała Hasseland?
Cytat:I znowu nie umie Pan uzasadnić, dlaczego moje wypowiedzi są wg Pana nieprawdziwe. A wie Pan, dlaczego nie umie Pan uzasadnić? Bo są one prawdziwe.
Sorry, ale to pisanie w rodzaju:
Cytat:dlaczego to jest białe? Bo jest białe. Jest takie powiedzenie o udowadnianiu, że nie jest się wielbłądem, polecam: https://pl.wiktionary.org/wiki/udowadnia...2%C4%85dem
Jest kilku Hasselanczyków obecnych w Bialenii, w tym ja. Zgodnie z prawem uczestniczą w wyborach, a nawet piastują rozmaite urzędy. Kilku Bialeńczyków trafiło do Hasselandu. Andrzej Swarzewski był przez jakiś czas Lordem Szambelanem, czyli odpowiednikiem premiera - niezbyt, niestety, aktywnym. Ronon Dex pełni obowiązki szefa Sztabu Generalnego. Czy to oznacza, że Bialenia opanowuje Hasseland? Jednak nie.
Czołowi Bialeńczycy zajmują ważne urzędy w Hasselandzie. I to jest jeden z wielu moich dowodów, że Pańskie twierdzenia są nieprawdziwe.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

