29.08.2016, 22:48:26
(29.08.2016, 22:04:15)Piotr Pawel I link napisał(a):OK i załóżmy, że w Bialenii projekt by przeszedł, a np. w Hasselandzie - nie. Otóż musimy mieć konsens.
A czytał Waszmość mój wniosek do końca?
Wspomniałem, że w referendum z racji posiadania bialeńskiego obywatelstwa biorą udział wszyscy Hasselandczycy i wszyscy Brodryjczycy. Więc faktycznie wszyscy wspólnie z Bialeńczykami zadecydują o przyszłości wspólnego stowarzyszenia. Nie doczekałem się oczekiwanych założeń od głów państw stowarzyszonych, to wyciągnę je od Obywateli - i to o wiele efektywniej, bo pomysłów jest multum. Musimy się tylko określić, w którym kierunku mamy iść.
Zastanawiam się tylko, co jest gorsze - ignorowanie woli ludu, czy żerowanie na innym organizmie?
A jeśli nie dojdziemy do konsensu, to trudno... Najwyżej później zrobi to ktoś efektywnie ode mnie, czyli z oczekiwanym skutkiem.
Ewentualnie Bialenia powie "NIE" dla "żarłacza hasselandzkiego" i "żarłacza brodryjskiego" wypowiadając traktat. Ale to już zapewne nie będzie mnie w polityce, bo po prezydenturze z niej zrezygnuję, a to też w Parlamencie większość musieliby stanowić bialeńscy nacjonaliści.
Przy obecnym składzie Parlamentu takie coś by było niemożliwe.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
