02.09.2016, 11:02:48
Po pierwsze - jestem przeciwny idei wspólnego obywatelstwa. Tworząc i podpisując traktat trójstronny zarówno KH, jak i CB postawiły warunek pozostawienia osobnego obywatelstwa, jako jednego z niewielu przywilejów tychże państw. Dlaczego to takie ważne? Po pierwsze dlatego, że według mnie przynależność do narodu i państwa hasselandzkiego nie równa się przynależności do państwa bialeńskiego. Uzyskując obywatelstwo hasselandzkie osoba taka zyskuje zgodnie z konstytucją prawa i obowiązki. Ale przede wszystkim zyskuje więź z państwem. Gdyby takowego nie było, wszystko stałoby się płynne, mniej stabilne, nie przypieczętowane.
Zgadzam się z JKM, że nie tylko RB, ale wszystkie państwa stowarzyszone powinny mieć wpływ na to, kto jest członkiem Unii.
W tym wypadku zgadzam się z JCM Mikołajem - dlaczego obywatelom państw stowarzyszonych ogranicza się prawa. Prezydent Hewret wspomina tu o różnych interesach, ale czy rzeczywiście one są aż tak różne. Choćby na moim przykładzie - co złego wynika z łączenia funkcji Lorda Szambelana i MSZ RB?
Ponadto moje wątpliwości budzi to, że prawo karne bialeńskie ma obowiązywać na terytorium państw stowarzyszonych, a jedynym organem uwapnionym do jego ustanawiania ma mieć Parlament RB. Co w takim razie do powiedzenia będą miały Rządy KH i CB?
Cytat: 4. Państwem stowarzyszeniowym Republiki Bialeńskiej może być każde wirtualne państwo, które zawrze traktat wstąpieniowy z Republiką Bialeńską. Traktat ten musi być ratyfikowany obustronnie.
Zgadzam się z JKM, że nie tylko RB, ale wszystkie państwa stowarzyszone powinny mieć wpływ na to, kto jest członkiem Unii.
Cytat:Artykuł 5. [Incompatibilitas między Republiką Bialeńską, a Sygnatariuszami]
W związku z możnością wystąpienia konfliktu interesów, w tym reprezentowanie różnych podmiotów i stron przez jedną osobę, zakazuje się łączenie funkcji Prezydenta Republiki Bialeńskiej, Wiceprezydenta Republiki Bialeńskiej bądź Ministra właściwego ds. zagranicznych Republiki Bialeńskiej z funkcją głowy państwa, szefa rządu lub urzędnika odpowiedzialnego za politykę zagraniczną państwa stowarzyszonego.
W tym wypadku zgadzam się z JCM Mikołajem - dlaczego obywatelom państw stowarzyszonych ogranicza się prawa. Prezydent Hewret wspomina tu o różnych interesach, ale czy rzeczywiście one są aż tak różne. Choćby na moim przykładzie - co złego wynika z łączenia funkcji Lorda Szambelana i MSZ RB?
Ponadto moje wątpliwości budzi to, że prawo karne bialeńskie ma obowiązywać na terytorium państw stowarzyszonych, a jedynym organem uwapnionym do jego ustanawiania ma mieć Parlament RB. Co w takim razie do powiedzenia będą miały Rządy KH i CB?
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
