07.09.2016, 00:21:48
[justify]Rozmowy ucichły. Ciekawe dlaczego głowy państw stowarzyszonych nie chcą się wypowiadać. W Hasselandzie to, zdaje się, nawet jakieś konsultacje obywatelskie były, ale rozmowy skończyły się na szkalowaniu imperialistycznej Bialenii, wykłócaniu się o kwestie semantyczne, a konkretów nijakich (wersji, która byłaby "do przyjęcia"), jak nie było, tak nie ma. I w sumie nie zapowiada się nawet na to, by coś poszło do przodu - poza mglistymi zapowiedziami o poszukiwaniu nowej drogi dla królestwa... Może i Andrzej ma rację, że trzeba zerwać ten traktat stowarzyszeniowy, żeby wywołać katharsis i mieć motywację do poszukiwania nowej formuły, takiej, która zapewni każdemu sygnatariuszowi takie miejsce w układzie, jakie mu się sprawiedliwie należy. [/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
