14.09.2016, 22:40:10
Czy dyskusja nad nowym układem zamilkła?
Opracowałem kilka koncepcji, pewnie już się tutaj pojawiły. Chciałbym przedstawić je w wątku, może dokładniejsze omówienie zapoczątkuje nową debatę i jakiś kompromis.
Zanim zacznę, wyjaśnię pewną kwastię: mianowicie wydaje mi się, że Bialenia, jako gwarant istnienia państw stowarzyszonych, powinna mieć więcej praw niż Carstwo i Królestwo - nie chcę przy tym jednak w żaden sposób im ujmować czy zbytnio ograniczać ich niepodległości. Stąd moje poniższe propozycje opierają się na tej zasadzie.
Proszę się nie sugerować nazwami, zawsze można zmienić.
1) Stany Zjednoczone Bialenii:
RB, CB i KH tworzą jeden organizm państwowy, ale struktura informatyczna nie ulega zmianie - wciąż funkcjonują 3 fora, w ten sam sposób ze sobą zintegrowane, jak działa to teraz. Jedna, federalna konstytucja. Akty prawne federalne dotyczą wszystkich, akty prawne lokalne - państw, gdzie zostały ogłoszone. Powołany zostaje Rząd Federalny, na którego czele staje Prezydent Stanów Zjednoczonych Bialenii. Powstaje także Senat, będący federalnym organem ustawodawczym (do którego odbywają się wybory powszechne) oraz Sąd Najwyższy, będący również sądem federalnym. Władzę w krajach członkowskich: RB, CB, KH sprawują Kolegia Obywatelskie - złożone z konkretnej, nieparzystej ilości osób. Kolegia te są organami zarówno wykonawczymi, jak i ustawodawczymi - wydaje mi się, że rozdzielając te władze na poziomie lokalnym nie starczy obywateli. Aby jednak zachować trójpodział, organy federalne mogłyby uchylać decyzje władz lokalnych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Kolegia Obywatelskie rozdzielić na władzę wykonawczą i ustawodawczą. Sądy pozostają całkowicie niezależne - powstają Sądy Okręgowe dla każdego z państw. Sąd Najwyższy pełni rolę drugiej instancji.
Na czele Kolegiów staje Przewodniczący, który kieruje jego pracami i składa podpisy pod aktami prawnymi. Jego dodatkowym uprawnieniem jest zasiadanie z urzędu w Senacie bądź Rządzie Federalnym.
Proponuję, aby organy federalne zajmowały się polityką zagraniczną, kwestiami ustrojowymi, prawem karnym, wykładnią prawa, badaniem zgodności z Konstytucją. Poza tym uważam, że należy dać dużą władzę kontrolną Sądowi Najwyższemu i Senatowi w stosunku do Rządu.
Senat powinien być moim zdaniem złożony z przedstawicieli wszystkich narodów stowarzyszonych, natomiast Rząd Federalny i Prezydent powinni być w miarę związani z Bialenią.
System chciałbym wzorować na tym amerykańskim.
2) Stany Zjednoczone Bialenii - koncepcja druga:
Wszystko tak jak wyżej, z tym, że:
- zamiast Rządu i Prezydenta tworzymy Prezydium Stanów Zjednoczonych Bialenii
- Kolegia Obywatelskie dzielimy na osobne organy lokalnej władzy wykonawczej i ustawodawczej, gdzie ich nazwę ustala każde z państw, ale kompetencje przydziela wspólna konstytucja
- system parlamentarny
Prezydium stanowiłyby osoby sprawujące władzę wykonawczą w krajach stowarzyszonych, a więc byłby to trzyosobowy organ będący kolegialną głową państwa. Przewodniczącym Prezydium zawsze byłby przedstawiciel Bialenii. Prezydium stanowiłoby władzę wykonawczą i reprezentowało państwo na arenie międzynarodowej. Mogłoby powołać sekretarzy stanu jako pracowników administracji rządowej, ale nie członków Prezydium czy Rządu - którego nie będzie. Senat ma dużą władzę, bo w końcu system parlamentarny
3) Republika Bialenii, Brodrii i Hasselandu:
W Bialenii wszystko pozostaje bez zmian, natomiast państwa stowarzyszone zostają podporządkowane RB w taki sposób, że ich przywódcy podlegają Rządowi i Parlamentowi.
Proponuję też, aby każdy zadeklarował się, do którego z państw chce należeć. Miałby wówczas prawo do przebywania na terenie każdego z państw stowarzyszonych, ale obywatelstwo wyłącznie jednego z nich. Do organów federalnych mogliby kandydować obywatele wszystkich państw.
Opracowałem kilka koncepcji, pewnie już się tutaj pojawiły. Chciałbym przedstawić je w wątku, może dokładniejsze omówienie zapoczątkuje nową debatę i jakiś kompromis.
Zanim zacznę, wyjaśnię pewną kwastię: mianowicie wydaje mi się, że Bialenia, jako gwarant istnienia państw stowarzyszonych, powinna mieć więcej praw niż Carstwo i Królestwo - nie chcę przy tym jednak w żaden sposób im ujmować czy zbytnio ograniczać ich niepodległości. Stąd moje poniższe propozycje opierają się na tej zasadzie.
Proszę się nie sugerować nazwami, zawsze można zmienić.
1) Stany Zjednoczone Bialenii:
RB, CB i KH tworzą jeden organizm państwowy, ale struktura informatyczna nie ulega zmianie - wciąż funkcjonują 3 fora, w ten sam sposób ze sobą zintegrowane, jak działa to teraz. Jedna, federalna konstytucja. Akty prawne federalne dotyczą wszystkich, akty prawne lokalne - państw, gdzie zostały ogłoszone. Powołany zostaje Rząd Federalny, na którego czele staje Prezydent Stanów Zjednoczonych Bialenii. Powstaje także Senat, będący federalnym organem ustawodawczym (do którego odbywają się wybory powszechne) oraz Sąd Najwyższy, będący również sądem federalnym. Władzę w krajach członkowskich: RB, CB, KH sprawują Kolegia Obywatelskie - złożone z konkretnej, nieparzystej ilości osób. Kolegia te są organami zarówno wykonawczymi, jak i ustawodawczymi - wydaje mi się, że rozdzielając te władze na poziomie lokalnym nie starczy obywateli. Aby jednak zachować trójpodział, organy federalne mogłyby uchylać decyzje władz lokalnych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Kolegia Obywatelskie rozdzielić na władzę wykonawczą i ustawodawczą. Sądy pozostają całkowicie niezależne - powstają Sądy Okręgowe dla każdego z państw. Sąd Najwyższy pełni rolę drugiej instancji.
Na czele Kolegiów staje Przewodniczący, który kieruje jego pracami i składa podpisy pod aktami prawnymi. Jego dodatkowym uprawnieniem jest zasiadanie z urzędu w Senacie bądź Rządzie Federalnym.
Proponuję, aby organy federalne zajmowały się polityką zagraniczną, kwestiami ustrojowymi, prawem karnym, wykładnią prawa, badaniem zgodności z Konstytucją. Poza tym uważam, że należy dać dużą władzę kontrolną Sądowi Najwyższemu i Senatowi w stosunku do Rządu.
Senat powinien być moim zdaniem złożony z przedstawicieli wszystkich narodów stowarzyszonych, natomiast Rząd Federalny i Prezydent powinni być w miarę związani z Bialenią.
System chciałbym wzorować na tym amerykańskim.
2) Stany Zjednoczone Bialenii - koncepcja druga:
Wszystko tak jak wyżej, z tym, że:
- zamiast Rządu i Prezydenta tworzymy Prezydium Stanów Zjednoczonych Bialenii
- Kolegia Obywatelskie dzielimy na osobne organy lokalnej władzy wykonawczej i ustawodawczej, gdzie ich nazwę ustala każde z państw, ale kompetencje przydziela wspólna konstytucja
- system parlamentarny
Prezydium stanowiłyby osoby sprawujące władzę wykonawczą w krajach stowarzyszonych, a więc byłby to trzyosobowy organ będący kolegialną głową państwa. Przewodniczącym Prezydium zawsze byłby przedstawiciel Bialenii. Prezydium stanowiłoby władzę wykonawczą i reprezentowało państwo na arenie międzynarodowej. Mogłoby powołać sekretarzy stanu jako pracowników administracji rządowej, ale nie członków Prezydium czy Rządu - którego nie będzie. Senat ma dużą władzę, bo w końcu system parlamentarny
3) Republika Bialenii, Brodrii i Hasselandu:
W Bialenii wszystko pozostaje bez zmian, natomiast państwa stowarzyszone zostają podporządkowane RB w taki sposób, że ich przywódcy podlegają Rządowi i Parlamentowi.
Proponuję też, aby każdy zadeklarował się, do którego z państw chce należeć. Miałby wówczas prawo do przebywania na terenie każdego z państw stowarzyszonych, ale obywatelstwo wyłącznie jednego z nich. Do organów federalnych mogliby kandydować obywatele wszystkich państw.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
