18.11.2016, 00:48:50
Tworzenie języka jest ciekawym pomysłem. Miło, że powrócono do tej idei.
Kombinowanie z językami słowiańskimi może przynieść interesujące efekty. Może przypadkiem uda nam się odtworzyć język prasłowiański...? Nie, oczywiście żartuję.
Hmm, osobiście uważam, że dobrą bazą wyjściową do "tworzenia" języka jest przyjęcie pewnych zasad. Leksyka, to nie wszystko, a trzeba jeszcze zadbać o gramatykę... Jeżeli chodzi o kwestie gramatyczne, to jestem zwolennikiem jak największego uproszczenia tej sfery. Proponuję więc m.in. jak najczęstsze stosowanie bezokoliczników i maksymalne "ubezpłciowienie" języka (przepraszam za ten fatalny neologizm). Jak ktoś uczy się realowo, np. chińskiego, to powinien mniej więcej wiedzieć, o co mi chodzi. I tak, np. w języku chińskim zdanie "Jestem Polakiem." wygląda tak - “我是波兰人” ("Wǒ shì bōlán rén"), "Ty jesteś Polakiem." wygląda tak - “你是波兰人” (“Nǐ shì bōlán rén”), "On/ona/ono jest Polakiem/Polką" wygląda tak - “他/她是波兰人” ("Tā shì bōlán rén"; tu różnicę stanowi wyłącznie jeden znak, który mówi o płci (on/ona) - wyjątek), itd. (tj. "Wǒmen/Nǐmen/Tāmen shì bōlán rén"). Jak widzimy różnicę stanowi tu wyłącznie osoba. O to mi właśnie chodzi - żeby w zdaniach nie kombinować zbytnio i "rozporządzać" zależnie od potrzeby osobą, nie stosować koniugacji, itp.
Jeżeli mówimy o fonetyce, to musimy sobie ustalić, gdzie chcemy, aby padał akcent. O tonach nie będę mówić, bo z tym jest dobra zabawa. A zatem mamy do wyboru pięć typów akcentu - oksytoniczny, paroksytoniczny, proparoksytoniczny, inicjalny i swobodny. I tu już wszystko zależy od nas...
W razie czego mogę spróbować coś podłubać w wolnym czasie i stworzyć podstawy "nowego" bialeńskiego albo czegoś w tym rodzaju.
Kombinowanie z językami słowiańskimi może przynieść interesujące efekty. Może przypadkiem uda nam się odtworzyć język prasłowiański...? Nie, oczywiście żartuję.
Hmm, osobiście uważam, że dobrą bazą wyjściową do "tworzenia" języka jest przyjęcie pewnych zasad. Leksyka, to nie wszystko, a trzeba jeszcze zadbać o gramatykę... Jeżeli chodzi o kwestie gramatyczne, to jestem zwolennikiem jak największego uproszczenia tej sfery. Proponuję więc m.in. jak najczęstsze stosowanie bezokoliczników i maksymalne "ubezpłciowienie" języka (przepraszam za ten fatalny neologizm). Jak ktoś uczy się realowo, np. chińskiego, to powinien mniej więcej wiedzieć, o co mi chodzi. I tak, np. w języku chińskim zdanie "Jestem Polakiem." wygląda tak - “我是波兰人” ("Wǒ shì bōlán rén"), "Ty jesteś Polakiem." wygląda tak - “你是波兰人” (“Nǐ shì bōlán rén”), "On/ona/ono jest Polakiem/Polką" wygląda tak - “他/她是波兰人” ("Tā shì bōlán rén"; tu różnicę stanowi wyłącznie jeden znak, który mówi o płci (on/ona) - wyjątek), itd. (tj. "Wǒmen/Nǐmen/Tāmen shì bōlán rén"). Jak widzimy różnicę stanowi tu wyłącznie osoba. O to mi właśnie chodzi - żeby w zdaniach nie kombinować zbytnio i "rozporządzać" zależnie od potrzeby osobą, nie stosować koniugacji, itp.
Jeżeli mówimy o fonetyce, to musimy sobie ustalić, gdzie chcemy, aby padał akcent. O tonach nie będę mówić, bo z tym jest dobra zabawa. A zatem mamy do wyboru pięć typów akcentu - oksytoniczny, paroksytoniczny, proparoksytoniczny, inicjalny i swobodny. I tu już wszystko zależy od nas...
W razie czego mogę spróbować coś podłubać w wolnym czasie i stworzyć podstawy "nowego" bialeńskiego albo czegoś w tym rodzaju.
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej
