06.12.2016, 22:57:26
Czasem słyszę komentarze, że jakiegoś dnia albo w jakimś okresie piszemy na forum mniej postów, poniżej jakiejś normy. No i zasadniczo co z tego wynika? Mamy spamować na wyścigi, żeby tylko zająć wysokie miejsce w rankingu? Mam podać się do dymisji, bo moja prezydentura nie wywołuje wystarczających flejmów? Przez długie miesiące nie czuliśmy potrzeby konkurowania z innymi państwami w kwestii ilości postów. Czas sam pokazuje, że utrzymujemy się na powierzchni dłużej od wielu państw, które nas krytykowały i wieściły nam upadek. Nie musimy być aktywniejsi od Sarmacji, która ma kilka razy więcej obywateli, no błagam!
Im szybciej wybijemy sobie z głowy mocarstwowość, wspólnie - narodowo, tym lepiej dla nas wszystkich będzie.
Jesteśmy grupą fajnych i ciekawych ludzi, którzy jednak nie muszą siedzieć w Bialenii 24/7 i tworzyć nie wiadomo jaką aktywność. Lepiej będziemy, jeżeli napiszemy mniej, ale z sensem. Patrzcie na Dreamland. Tam merytoryczne dyskusje spowodowały rzeczywisty wzrok aktywności. Dlatego apeluję, rozmawiajmy zamiast "postować", a wszystkim nam wyjdzie to na dobre. I angażujmy się w narrację. To narracja i kultura przeważnie przechodzą do historii mikroświata, a nie ilość napisanych postów lub wyniki wyborów parlamentarnych.
Im szybciej wybijemy sobie z głowy mocarstwowość, wspólnie - narodowo, tym lepiej dla nas wszystkich będzie.
Jesteśmy grupą fajnych i ciekawych ludzi, którzy jednak nie muszą siedzieć w Bialenii 24/7 i tworzyć nie wiadomo jaką aktywność. Lepiej będziemy, jeżeli napiszemy mniej, ale z sensem. Patrzcie na Dreamland. Tam merytoryczne dyskusje spowodowały rzeczywisty wzrok aktywności. Dlatego apeluję, rozmawiajmy zamiast "postować", a wszystkim nam wyjdzie to na dobre. I angażujmy się w narrację. To narracja i kultura przeważnie przechodzą do historii mikroświata, a nie ilość napisanych postów lub wyniki wyborów parlamentarnych.


