07.12.2016, 18:37:26
O ile mocarstwowość przez pewien czas była możliwa, czy wręcz stawała się faktem, to przez spory wewnętrzne i złośliwe szkodzenie rządom przez opozycję (przy zmianach tego, kto jest rządem, a kto opozycją, zasada pozostawała podobna) obecnie mocarstwowość jest jedynie mirażem. W praktyce, po ostatecznym zakończeniu stowarzyszenia z Hasselandem będziemy mieli Bialenię bardzo zbliżoną do tej, która funkcjonowała na początku okresu republikańskiego. I jest to dobry moment na pewnego rodzaju moralne odrodzenie, które pociągnie za sobą także zmiany polityczne i kulturowe. Obecna sytuacja może zmienić się w kryzys lub ewoluować w stronę renesansu bialeńskości. Kierunek zależy tylko od obecnych obywateli.


