19.12.2016, 15:58:52
Cytat:Serdecznie dziękuję za społeczne zaangażowanie, jednakże większość Bialeńczyków chce porozumienia z Sarmacją. Jestem przekonany, że nic na tym nie stracimy, a możemy zyskać wiele wspólnych ciekawych inicjatyw, a także poprawę ogólnej aktywności. Groźby utraty niepodległości nie ma. Nigdy nie staniemy się Krajem Korony Księstwa Sarmacji, jednakże nic nie stoi na drodze, żebyśmy byli równorzędnymi partnerami.
Szanowny Pan Prezydent czegoś nie rozumie. Zawiera Pan traktat z nazwą Sarmacja, a nie z ludźmi tam pomieszkującymi. Nie ma Pan żadnej gwarancji, że owy traktat zapewnia porozumienie z Sarmacją. Kanclerz Sarmacji von Thorn zrobił Panu prezydentowi typowe pranie mózgu i wpędził, niestety, Pana Prezydenta w jakąś dziwną grę podpisywania papierków między Rządami, aby Kanclerz Sarmacji, którego coraz więcej Sarmatów ma w największym poważaniu, poczuł się lepiej i teraz po raz kolejny ten najważniejszy człowiek w mikroświecie chce zaistnieć, że załatwił jakiś traktat, który tak naprawdę nic nie znaczy. Proszę zrozumieć, że Kanclerz Sarmacji chce dać do zrozumienia jeszcze bardziej, że wszystko ma zależeć od jego Rządów, które w mojej ocenie są bardzo niekorzystne dla Sarmatów.
Obecny Kanclerz Sarmacji ma niestety manię wielkości i wchodzenie w interesy z takim człowiekiem może się źle skończyć dla Bialenii. Już wolę wchodzić z konkretnym projektem na terytorium Sarmacji z flagą bialeńską niżeli bawić się w gry polityczne z tym mikroświatowym nicponiem.
W ogóle jak można wchodzić z kimś w interesy, który mówi, że ma samochód, a na dowód tego kazać mu go narysować na paragonie... Panie Prezydencie, proszę uważać na tego oszusta, bo to, że udało mu się zrobić wielu Sarmatów w konia, to nie znaczy, że Bialeńczycy mają też zostać czterokopytnymi.
