30.01.2017, 18:07:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.01.2017, 18:14:01 przez Severino Castiglioni.)
Brakuje chętnego na jednego sędziego, a chcesz kilku sędziów? Rada Przysięgłych jest niepotrzebna. A z asesorem wróćmy do starego rozwiązania, by wyznaczał go Prezydent ad casum.
Chyba że w ogóle zrezygnujmy z trójpodziału władz i przyznajmy władzę sądowniczą Zgromadzeniu Ludowemu. Rozprawę prowadziłby Marszałek ZL, a co do winy czy meritum sprawy głosowało całe Zgromadzenie, natomiast karę/rozstrzygnięcie wybierał Marszałek. Nie jesteśmy prawdziwym krajem, a takie rozwiązanie byłoby praktyczne. Ustrój powinien być prosty przy obecnym kryzysie aktywności. Wszelkie instytucje ładnie nazwane funkcjonują pięknie tylko na papierze.
Proponuję dwa rozwiązania:
1. Sędzia Ludowy (celowa zmiana nazwy) powoływany przez Prezydenta na nieograniczoną kadencję, który sam rozpatruje sprawy, a zamiast odwołania mamy kasację do Prezydenta. W razie jego nieobecności Prezydent powołuje Asesora. Likwidacja Rady Przysięgłych.
2. Zgromadzenie Ludowe pełni również funkcję sądowniczą, a jego Marszałek przewodniczy rozprawom.
Chyba że w ogóle zrezygnujmy z trójpodziału władz i przyznajmy władzę sądowniczą Zgromadzeniu Ludowemu. Rozprawę prowadziłby Marszałek ZL, a co do winy czy meritum sprawy głosowało całe Zgromadzenie, natomiast karę/rozstrzygnięcie wybierał Marszałek. Nie jesteśmy prawdziwym krajem, a takie rozwiązanie byłoby praktyczne. Ustrój powinien być prosty przy obecnym kryzysie aktywności. Wszelkie instytucje ładnie nazwane funkcjonują pięknie tylko na papierze.
Proponuję dwa rozwiązania:
1. Sędzia Ludowy (celowa zmiana nazwy) powoływany przez Prezydenta na nieograniczoną kadencję, który sam rozpatruje sprawy, a zamiast odwołania mamy kasację do Prezydenta. W razie jego nieobecności Prezydent powołuje Asesora. Likwidacja Rady Przysięgłych.
2. Zgromadzenie Ludowe pełni również funkcję sądowniczą, a jego Marszałek przewodniczy rozprawom.


![[Obrazek: 2FwJU.png]](http://funkyimg.com/i/2FwJU.png)