20.02.2017, 22:34:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.02.2017, 22:34:54 przez Tadeusz Krasnodębski.)
(18.02.2017, 19:10:27)Maciej Kamiński napisał(a): Nie będę wnikał w samą decyzję o zerwaniu stosunków dyplomatycznych, bo najwyraźniej nie mam najmniejszego pojęcia o polityce zagranicznej (a to, że od czasu pojawienia się pomysłu na zerwanie w ciemno umowy stowarzyszeniowej ponosimy w tej kwestii same miażdżące klęski, że o ignorowaniu kompletnie doktryny polityki zagranicznej nie wspomnę, bo moje słowa w temacie traktowania naszych partnerów są kompletnie ignorowane, jest tego bez wątpienia najlepszym dowodem). Nie będę również podważał uznania Bajtusia za persona non grata, przynajmniej dopóki ktoś nie postanowi domagać się usunięcia go z forum (bo wtedy pogryzę takiego delikwenta, i to boleśnie), a nawet bym z Karolem podyskutował na temat definiowania persony non grata (gdyby nie fakt, że postanowił on zrezygnować z tego typu wymiany zdań na tematy prawnicze) w mikroświecie w takiej sytuacji, ale się tego nie podejmę, bo jest jedna ważniejsza rzecz do poruszenia.
To dlaczego sam nie zostaniesz Prezydentem, skoro jesteś aż tak nieomylny, że musisz tych biednych, nieznających się na niczym Prezydentów poprawiać, upominać i kontrolować?
(18.02.2017, 19:10:27)Maciej Kamiński napisał(a): Mianowicie - jakim prawem Prezydent podjął decyzję o zerwaniu stosunków dyplomatycznych chronionych zawartym traktatem z pominięciem jego uprzedniego anulowania? Dlaczego po prostu nie przedłożył Parlamentowi uchwały w tej sprawie, żeby zachować porządek wśród zbioru konstytucyjnych uprawnień?
Zgodnie z prawem odwołałem ambasadora z Hasselandu i odesłałem hasselandzkiego z Bialenii. Wiadomość o zerwaniu stosunków to skrót myślowy i zapowiedź przyszłych działań. Uczyniłem to na przełomie dwóch kadencji ZL i po prostu wstrzymałem się z projektem wypowiedzenia traktatu do rozstrzygnięcia wyborów. Nie widzę w tym zachowaniu ani nic niestosownego, ani nic nielegalnego, bo sam z siebie traktatu nie zerwałem. I tak poprzednia kadencja nie zajęłaby się tą kwestią.
(18.02.2017, 19:10:27)Maciej Kamiński napisał(a): Liczę na odpowiedź niezawierającą ani słowa na temat samego Hasselandu.
No ale sprawa generalnie dotyczy Hasselandu.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
