19.03.2017, 18:00:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2017, 18:01:04 przez Tadeusz Krasnodębski.)
No to jeśli ktoś nie zagłosuje za, skończymy bez Marszałka przy braku chętnych.
Swoją drogą, patrząc na ten brak zainteresowanych, można pomyśleć o tym, żeby Marszałkiem ZL z urzędu był ktoś inny, np. Prezydent, Lew Wolnogradu... Nie brałby on udziału w głosowaniach, bo nie byłby członkiem izby, ale przewodniczył jej.
Swoją drogą, patrząc na ten brak zainteresowanych, można pomyśleć o tym, żeby Marszałkiem ZL z urzędu był ktoś inny, np. Prezydent, Lew Wolnogradu... Nie brałby on udziału w głosowaniach, bo nie byłby członkiem izby, ale przewodniczył jej.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
