29.08.2017, 13:47:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.08.2017, 14:01:50 przez Tadeusz Krasnodębski.)
Hmm, no to ja to widziałbym tak, aby Kapituła złożona z rektorów uczelni wyższych (lub wyznaczonych przez nich przedstawicieli, gdyby jakiś rektor przybyć nie mógł) wybierała zwycięzców w poszczególnych kategoriach (te zaproponowane przez @"Frederick Hufflepuff" uważam za trafione i można je wykorzystać). Ewentualnie Kapituła mogłaby nominować, a społeczeństwo by głosowało.
Myślę też, że Kapituła, poza samą kwestią nagród, mogłaby wybierać w głosowaniu uczelnię, na której w danym roku odbędzie się uroczystość rozdania nagród. Najlepiej, gdyby szkoły się nie powtarzały, więc organizacja w jednym roku tego wydarzenia przekreślałaby kandydaturę uniwersytetu w roku kolejnym (co najmniej rok przerwy).
Sama Kapituła mogłaby być częścią międzynarodowej organizacji (jeśli plany powołania ponadnarodowego uniwersytetu spalą na panewce). Podyskutujmy o tym w przeznaczonym na to panelu dyskusyjnym, gdzie zaproponowałem sformalizowanie Konferencji i uczynienie z niej organu międzynarodowego. Gdyby rzeczywiście powołać tę organizację, ceremonię rozdania nagród mogłaby poprzedzać konferencja podobna do aktualnej.
Myślę też, że Kapituła, poza samą kwestią nagród, mogłaby wybierać w głosowaniu uczelnię, na której w danym roku odbędzie się uroczystość rozdania nagród. Najlepiej, gdyby szkoły się nie powtarzały, więc organizacja w jednym roku tego wydarzenia przekreślałaby kandydaturę uniwersytetu w roku kolejnym (co najmniej rok przerwy).
Sama Kapituła mogłaby być częścią międzynarodowej organizacji (jeśli plany powołania ponadnarodowego uniwersytetu spalą na panewce). Podyskutujmy o tym w przeznaczonym na to panelu dyskusyjnym, gdzie zaproponowałem sformalizowanie Konferencji i uczynienie z niej organu międzynarodowego. Gdyby rzeczywiście powołać tę organizację, ceremonię rozdania nagród mogłaby poprzedzać konferencja podobna do aktualnej.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
