Nagroda v-Nobla - panel dyskusyjny
#34
Jeśli można chciałbym zabrać głos na Konferencji. Dziwi mnie fakt, że mikroświat nie ma jeszcze swojej "nagrody Nobla" i to mimo wcześniejszych prób jej stworzenia, dlatego jak najbardziej popieram tę inicjatywę! Mam kilka uwag, być może okażą się pomocne.


(29.08.2017, 13:47:47)Taddeo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a):
Ewentualnie Kapituła mogłaby nominować, a społeczeństwo by głosowało.
Optuję bardziej za tym, by to jednak kapituła wybierała laureatów. Niektóre mikronacje mają większą populację, niektóre mniejszą, więc może dochodzić do nieścisłości. Lepiej byłoby, żeby zajęli się tym członkowie kapituły, czyli rektorzy wszystkich uniwersytetów, którzy przystąpią do porozumienia.

(29.08.2017, 13:47:47)Taddeo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a):
Myślę też, że Kapituła, poza samą kwestią nagród, mogłaby wybierać w głosowaniu uczelnię, na której w danym roku odbędzie się uroczystość rozdania nagród. Najlepiej, gdyby szkoły się nie powtarzały, więc organizacja w jednym roku tego wydarzenia przekreślałaby kandydaturę uniwersytetu w roku kolejnym (co najmniej rok przerwy).
Popieram pomysł.

(27.08.2017, 22:05:27)Eddard Noqtern napisał(a):
A co ma być takim wyróżnieniem? Nie ukrywajmy, że osoba, która poświęca się dla swojej mikronacji, wszystkich miikronacji szczególnie rozwijając jakąś dziedzine, nie robi to po to, aby czerpać z tego korzyści majątkowe w postaci wirtulanych pieniędzy czy domostw. Najlepszą nagrodą za jej poświęcenie będzie właśnie uznanie ze strony innych mikronautów - choćby w postaci symbolicznego orderu.
Symbolicznych orderów, tytułów, nagród, statuetek w historii mikroświata już się trochę nazbierało. Sama nagroda Nobla, która ma stanowić pierwowzór naszej nagrody jest nagrodą jak najbardziej prestiżową, a nie symboliczną. Prestiżu dodaje jej duży rozgłos medialny, dyplom, złoty medal, duża suma pieniędzy, wieczna sława i bardzo skrupulatny proces wyboru laureata. A nie symboliczny order. Być może za bardzo myślę po rotryjsku, że jak już coś robić, to z pompą, ale według mnie - jeśli ma być to prestiżowa nagroda - sam order, uściski dłoni i gratulacje nie wystarczą, by nadać jej dużą rangę. To musi być huczne wydarzenie o dużej skali i prestiżu oraz z godnymi nagrodami. Inaczej, moim zdaniem, będzie to kolejny tytuł do dopisania na micropedii, na którą i tak już mało kto zagląda (chociaż myślę, że po Konferencji się to zmieni). Według mnie nagroda pieniężna (i to nie mała) jak najbardziej na tak. Również kwestia medialna i duży rozgłos w każdej mikronacji powinny być zagwarantowane. O rygorystycznych kryteriach wyboru nie muszę chyba wspominać.

Do kwestii imienia mam nadzieję jeszcze wrócimy, więc na razie nie będę tej kwestii poruszał. 
/-/ Jego Wielkoksiążęca Mość i Eminencja
Wilhelm Jan Orański-Nassau

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości