13.02.2018, 23:02:17
A nie macie wrażenia, że mikronacje to ciągle Ci sami ludzie? Od mojego ostatniego posta gdziekolwiek minęło jakieś 5 lat. Podpytałem co jest na topie, co gdzie się dzieje i efekt jest taki, że większość pozamieniała się tylko miejscami. Ktoś tam zmienił nazwisko, ktoś kraj, niektórzy przyjęli imiona królewskie.
Nie chcę siać paniki, ale mikronacje stają się trochę archaiczną rozrywką dinozaurów. Owszem, kiedys było tu pełno gimnazjalistów i licealistów, parunastu studentów, a dorośli byli rzadkością. Ale to się zmieniło. Nie przystajemy do czasów. Współczesna młodzież oczekuje czegoś łatwego, lekkiego. Najlepiej mema, którego przekaz zaczyna się pierwszym slowem, a kończy trzecim.
I mówię to na podstawie sytuacji sprzed kilku dni. Kreśliłem w GIMPie szyld Pod Złotym Ułarem, a dużo młodszy brat spytał co robię i po co. Jak mu wytłumaczyłem to stwierdził: "Przecież to bez sensu". I nie mówię o jakimś tempym nastolatku, ale inteligentnym chłopaku, który spoko się udziela społecznie.
Podsumowując - szansą na ściągnięcie kogoś z zewnątrz istnieje tylko przy skrajnej zmianie formuły zabawy.
Nie chcę siać paniki, ale mikronacje stają się trochę archaiczną rozrywką dinozaurów. Owszem, kiedys było tu pełno gimnazjalistów i licealistów, parunastu studentów, a dorośli byli rzadkością. Ale to się zmieniło. Nie przystajemy do czasów. Współczesna młodzież oczekuje czegoś łatwego, lekkiego. Najlepiej mema, którego przekaz zaczyna się pierwszym slowem, a kończy trzecim.
I mówię to na podstawie sytuacji sprzed kilku dni. Kreśliłem w GIMPie szyld Pod Złotym Ułarem, a dużo młodszy brat spytał co robię i po co. Jak mu wytłumaczyłem to stwierdził: "Przecież to bez sensu". I nie mówię o jakimś tempym nastolatku, ale inteligentnym chłopaku, który spoko się udziela społecznie.
Podsumowując - szansą na ściągnięcie kogoś z zewnątrz istnieje tylko przy skrajnej zmianie formuły zabawy.
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
